Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Seweryn Goszczyński między poezją a prozą


Jest jednym z czołowych przedstawicieli polskiego romantyzmu. Wymienia się go – obok Antoniego Malczewskiego i Józefa Bohdana Zaleskiego wśród reprezentantów tzw. szkoły ukraińskiej. Pozostawał ponadto w kręgu Andrzeja Towiańskiego i jego Koła Sprawy Bożej. Seweryn Goszczyński zmarł sto pięćdziesiąt lat temu, 25 lutego 1876 roku we Lwowie. W chwili śmierci miał siedemdziesiąt pięć lat. Został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim. Do jego najbardziej znanych utworów należą: poemat romantyczny Zamek kaniowski i powieść poetycka Król zamczyska, a także zbiór wierszy Pobudka.

W najnowszej Historii literatury polskiej, spisanej przez Annę Nasiłowską kilka lat temu, o wydanym w 1828 roku Zamku kaniowskim czytamy: „Powieść gotycka Seweryna Goszczyńskiego nawiązuje do rzezi humańskiej i powstania zwanego koliszczyzną. Wybuchło ono w czasie konfederacji barskiej w 1768 roku pod wodzą chłopów Iwana Gonty i Maksyma Żeleźniaka, a zwrócone było przeciwko polskim panom i Żydom. Obie strony posługiwały się niewyobrażalnym okrucieństwem, nie oszczędzono nikogo i mordowano całe grupy ludności […]. Zamek kaniowski pokazuje ponure okrucieństwo, ekstremalne postawy i konflikty skąpane w morzu krwi. To romantyczne zgubne piękno, które podpowiadała także natura, pełna złowieszczych znaków. Problemem artystycznym Zamku kaniowskiego jest jednak to, że skomplikowany konflikt klasowy i historyczny nie do końca udaje się pomieścić w narracji powieści poetyckiej. Autor zmuszony jest uciekać się do przypisów, objaśniania realiów historycznych czy do komentarzy obyczajowo-folklorystycznych”.

Autor Zamku kaniowskiego przyszedł na świat 4 listopada 1801 roku w miejscowości Ilińce koło Humania. W szkole w Humaniu poznał przyszłego poetę Józefa Bohdana Zaleskiego i przyszłego krytyka literackiego Michała Grabowskiego. Debiut prasowy jako poeta zaliczył w roku 1820, gdy na łamach „Dziennika Wileńskiego” ukazał się jego wiersz Do przyjaciół. Przeniósł się do Warszawy, gdzie przyjęto go do działającego w konspiracji Związku Wolnych Braci Polaków. Wrócił na Ukrainę; tu mieszkał już to w Leszczynówce, już to w Aleksandrówce, gdzie przygarnęły go rodziny Krechowieckich oraz Grabowskich. Wtedy powstał Zamek kaniowski oraz liczne wiersze patriotyczne i niepodległościowe, takie jak Uczta zemsty czy Modlitwa wolnego. Po krótkim pobycie w Wiedniu w 1828 roku, wrócił na Ukrainę, a następnie wstąpił w Warszawie do założonego przez Piotra Wysockiego związku wojskowego. 29 listopada 1830 roku wziął udział w ataku na Belweder. Podczas powstania listopadowego był kapitanem w korpusie generała Józefa Dwernickiego, a następnie został adiutantem generała Franciszka Morawskiego, ministra wojny.

W roku 1831 wydał Goszczyński zbiór wierszy Pobudka, poetyckie świadectwo niepodległościowego zrywu, z takimi wierszami jak: Orzeł biały, Marsz za Bug, Powstanie Polaków czy Śpiew ludu polskiego. W Marszu za Bug czytamy: „Uderzcie w bębny, zagrajcie nam w rogi: / Za Bug, za Bug, za Bug! / Niech lotne serce nie wyprzedza nogi, / Uderzcie w bębny, zagrajcie nam w rogi / Dla naszych serc, dla naszych nóg! / Za Bug, za Bug!”. Do tego wiersza ogłoszonego najpierw drukiem na łamach „Nowej Polski” skomponował muzykę Ignacy Feliks Dobrzyński, co wierszowi Goszczyńskiego zapewniło wielką popularność. Warto wspomnieć przy okazji, że do utworów tego poety muzykę komponowali także Władysław Miller i Wojciech Sowiński, zaś po śmierci pisarza Marsz żałobny poświęcony jego pamięci stworzył Jan Czubski.

Po klęsce powstania listopadowego Goszczyński ukrywał się w Galicji, bowiem był poszukiwany jako skazany zaocznie przez władze carskie na karę śmierci. Dzięki pomocy rodziny Tetmajerów w latach 18321833 przebywał pod Tatrami. Napisał wówczas m.in. poemat Kościelisko, Sobótkę oraz Dziennik podróży do Tatrów. Nie ustawał w pracy konspiracyjnej, zainicjował powołanie Związku Dwudziestu Jeden, a potem Związku Przyjaciół Ludu, natomiast w roku 1835 – Stowarzyszenia Ludu Polskiego w Krakowie. Tego samego roku nawiązał współpracę z krakowskim czasopismem „ Powszechny Pamiętnik Nauk i Umiejętności”, na zamówienie którego napisał szkic zatytułowany Nowa epoka w poezji polskiej.

Pracował intensywnie również jako poeta, czego dowodem jest opublikowany w roku 1840 w Strasburgu dwutomowy zbiór Trzy struny. Juliusz Kleiner postawił intrygującą tezę na temat tego autora: „Żaden z romantyków polskich tak się sam nie borykał z życiem rzeczywistym jak Goszczyński i żaden w równej mierze nie odważył się rzeczywistości brutalnej dawać w utworach. Żaden też tak się nie oddzielił od sentymentalizmu. Nie pociąga Goszczyńskiego analiza stanów wewnętrznych, nie zna lubowania się w smutku, nawet miłością nie zajmuje się wbrew zwyczajowi wszystkich romantyków, chociaż w akcji wyznacza jej stanowisko decydujące”. Od 1838 roku poeta przebywał na emigracji. W Strasburgu zakładał czasopismo „Pszonka”, następnie mieszkał w Paryżu, Neuilly oraz w Meung, utrzymując się często z pracy fizycznej.

Współpracował nadal z prasą w kraju, głównie z tą wydawaną w Wielkopolsce, z „Tygodnikiem Literackim”, „Dziennikiem Domowym” i „Orędownikiem Naukowym”. Równocześnie publikował w paryskim „Demokracie Polskim”. Od 1842 roku związał się z kręgiem Andrzeja Towiańskiego, który nadał mu miano „Brata Seweryna”. W tym czasie zawarł znajomość z Adamem Mickiewiczem i Juliuszem Słowackim, u którego zresztą przez kilka miesięcy mieszkał. Po śmierci autora Pana Tadeusza napisał nawet Pieśń pogrobną Mickiewiczowi. Niestety, zmagał się z biedą. W roku 1847 Towiański zlecił prowadzenie kroniki swojej wspólnoty – Koła Sprawy Bożej. Pełna naukowa edycja tego dokumentu  ukazała się drukiem dopiero w 1984 roku w Warszawie.

Do najważniejszych utworów Goszczyńskiego z tego czasu trzeba zaliczyć Króla zamczyska, powieść wydaną w Poznaniu w 1842 roku. Potem przyszły następne utwory, w tym powieść Anna z Nabrzeża oraz Straszny strzelec, a także w roku 1843 Kilka rad ku oswobodzeniu Polski. W roku 1852 udało się pisarzowi wydać we Wrocławiu trzytomową edycję Dzieł. W 1856 pracował nad Posłaniem do Polski, opublikowanym w Paryżu w 1869 roku. A przecież trzeba pamiętać, że Goszczyński był również tłumaczem. Spolszczył powieść Waltera Scotta Klasztor oraz Pieśni Osjana Jamesa Macphersona, a nawet dramat w pięciu aktach Robert Diabeł Ernsta Raupacha. Maria Straszewska, badaczka epoki romantyzmu, skonstatowała, iż powieść Goszczyńskiego Król zamczyska jest wysnuta: „z gorzkich doświadczeń nieudanych poczynań spiskowych i pisana była dla kraju. Spokojem prozatorskiej narracji i uproszczonym stylem odbiegała też od namiętnej agitacyjnej poezji emigracyjnego demokraty. Bohaterem swej powieści uczynił Goszczyński strażnika zamku odrzykońskiego, szlachcica Machnickiego, którego miłość ojczyzny i doświadczenie jej nieszczęść przyprawiły w obłąkanie. Przebrany w strój królewski ów «król ruin», dla otoczenia zabawny wariat, strzegł narodowych pamiątkowych szczątków” i jeszcze: „W tej romantycznej metaforze zawarł Goszczyński gorzką prawdę o naszym szaleńczym, tragicznym, szlachetnym, ale niezrozumiałym, wręcz śmiesznym dla innych nieugiętym patriotyzmie”.

Pod koniec życia sytuacja materialna Goszczyńskiego zaczęła się nieco poprawiać. W 1852 roku otrzymał posadę bibliotekarza w Szkole Polskiej na Batignolles w Paryżu. W 1868 zainicjował powołanie do życia Stowarzyszenia Pomocy Naukowej na Emigracji. Jednak warunki, w jakich przyszło mu żyć nad Sekwaną były na tyle trudne, że w roku 1872 – dzięki pomocy Agatona Gillera, dziennikarza, działacza niepodległościowego, prezesa Rządu Narodowego – w 1863 roku wrócił do kraju. Najpierw osiadł w Krakowie, a następnie we Lwowie, gdzie w 1875 odbyła się uroczystość jubileuszowa z okazji pięćdziesięciolecia jego pracy literackiej. Jeszcze za życia pisarza, bo w roku 1870 w Lipsku ukazała się dwutomowa edycja jego Dzieł, natomiast autobiograficzna Podróż mojego życia. Urywki wspomnień i zapiski do pamiętnika, nad którą twórca pracował w 1858 roku, częściowo drukowana w Paryżu w ramach „Biblioteki Ludu Polskiego”, wydania książkowego doczekała się w roku 1924 dzięki Stanisławowi Pigoniowi.

Utwory Seweryna Goszczyńskiego są dostępne w POLONIE.