Filozof, religioznawca, literaturoznawca, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie, prezes wileńskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Autor książek o Adamie Mickiewiczu, Zygmuncie Krasińskim, Teodorze Tomaszu Jeżu, Władysławie Syrokomli, ale także o Byronie i Chateaubriandzie. Do jego najświetniejszych osiągnięć pisarskich należą takie dzieła, jak: U opoki mesjanizmu. Nowe szkice z psychologii narodów słowiańskich, Pesymizm, romantyzm a podstawy chrześcijaństwa, Renesans a rewolucja oraz tom studiów W obliczu końca. Zagrożenie dla współczesnej cywilizacji widział w nacjonalizmie, bolszewizmie i faszyzmie. Jego pisma, ale także wykłady wywarły ogromny wpływ na poetów z grupy Żagary, takich jak: Czesław Miłosz, Teodor Bujnicki, Józef Maśliński czy Jerzy Zagórski, których artystyczny światopogląd został określony mianem katastrofizmu. Marian Zdziechowski urodził się 30 kwietnia 1861 roku we wsi Nowosiółki pod Rakowem, sto sześćdziesiąt pięć lat temu.

W szkicu Rzeczywistość, zamieszczonym w wydanej w Paryżu w roku 1979 książce Ogród nauk, Miłosz wyznawał: „Kiedy ktoś z nas po latach zapewnia, że miał jasną świadomość stanięcia «w obliczu końca», nie trzeba mu wierzyć, bo takiej jasnej świadomości nikt prawie nie miał, z piszących może tylko Marian Zdziechowski i Stanisław Ignacy Witkiewicz”. A zatem przyjrzyjmy się bliżej postaci Zdziechowskiego, jego drodze życiowej i naukowej, jego dorobkowi akademickiemu i pisarskiemu. Gimnazjum skończył w Mińsku, na studia wyjechał do Petersburga.

W roku 1883 na uniwersytecie w Dorpacie ukończył studia z zakresu filologii słowiańskiej. Rok wcześniej ogłosił na łamach „Ateneum” debiutancki artykuł zatytułowany Henryk Sienkiewicz w listach z podróży po Ameryce i obrazkach amerykańskich. Następne jego szkice ukazywały się na łamach „Kraju” oraz rosyjskiego miesięcznika literacko-politycznego „Siewiernyj Wiestnik”. Po studiach w Petersburgu i Dorpacie, wyjechał na dalsze nauki do Grazu, Genewy i Zagrzebia. W 1888 roku opublikował tom szkiców Mesjaniści i słowianofile, na podstawie którego zdobył doktorat. W tym samym roku zamieszkał w Krakowie, gdzie po pięciu latach otrzymał stanowisko docenta, a po następnych pięciu – tytuł profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W 1897 roku ogłosił w dwóch tomach rzecz zatytułowaną Byron i jego wiek oraz tom Etyka polityczna w Rosji. W tym pierwszym dziele pisał o Byronie, a także o Shelleyu, Lamartinie i Leopardim, o bajronizmie francuskim, czyli o Alfredzie de Mussecie i Alfredzie de Vignym oraz o bajronizmie niemieckim – o twórczości Nikolausa Lenaua i Heinricha Heinego. Przeanalizował ponadto zjawiska bajronizmu czeskiego i rosyjskiego, omówił szczegółowo twórczość Aleksandra Puszkina i Aleksandra Gribojedowa. Wielkie zainteresowanie czytelników wzbudziły rozdziały o polskim bajronizmie na przykładzie wybranych utworów Mickiewicza, Słowackiego i Krasińskiego, ale także Antoniego Malczewskiego, Aleksandra Chodźki, Antoniego Gosławskiego, Ryszarda Berwińskiego, a nawet Narcyzy Żmichowskiej.

Aktywnie uczestniczył w życiu intelektualnym uniwersytetu i miasta. W 1901 roku z jego inicjatywy powstał w Krakowie Klub Słowiański, a cztery lata później nakładem Klubu Słowiańskiego zaczął się ukazywać „Świat Słowiański”, na którego łamach Zdziechowski publikował. Przyjęto go z czasem także do Towarzystwa Słowiańskiego oraz do Akademii Umiejętności. Nie zaniedbywał pracy pisarskiej. W roku 1900 opublikował Szkice literackie, z tekstami o Adamie Asnyku, Kazimierzu Tetmajerze, Henryku Sienkiewiczu i Elizie Orzeszkowej, ale również o Sully Prudhomme i Henryku von Kleiście. W 1912 roku ukazały się jego szkice U opoki mesjanizmu, a wśród nich rozprawy o Aleksandrze Hercenie, Michale Bakuninie i Lwie Tołstoju (który zresztą przyjął go na Jasnej Polanie) oraz o Borysie Cziczerinie. Wymienione tomy uzupełnia Wizja Krasińskiego – zbiór artykułów opatrzony podtytułem: Ze studiów nad literaturą i filozofią. W czasie I wojny światowej udało się Zdziechowskiemu wydać następne prace: w dwóch tomach Pesymizm, romantyzm a podstawy chrześcijaństwa, rzecz o Tomaszu Teodorze Jeżu Zygmunt Miłkowski a idea słowiaństwa w Polsce oraz książkę o Stanisławie Brzozowskim Gloryfikacja pracy z rozdziałami: Filozofia pracy, Socjalizm a patriotyzm czy Religia a kwestia socjalna.

Po zakończeniu I wojny światowej osiadł w Wilnie, gdzie na uniwersytecie powierzono mu katedrę literatury porównawczej, a nawet urząd rektora, jaki sprawował w latach 1925–1927. W roku 1928 wybrano go na prezesa Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Został też członkiem Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Cieszył się wielkim autorytetem naukowym i moralnym. Po przewrocie majowym 1926 roku Józef Piłsudski zaproponował mu, aby kandydował na urząd prezydenta RP, lecz Zdziechowski z tej propozycji nie skorzystał. Owszem, zabierał głos w sprawach politycznych, jednak jego prawdziwymi pasjami były: filozofia, literaturoznawstwo, slawistyka, historia kultury europejskiej, czego wyraz dawał w rozprawach o konserwatywnym publicyście Jerzym Moszyńskim, o poecie Władysławie Syrokomli, ponadto w broszurach: Renesans a rewolucja, Sprawa sumienia polskiego oraz Sumienie a partyjniactwo. Szczególną uwagę warto zwrócić na zbiór mów rektorskich, ogłoszonych pod wspólnym tytułem Walka o duszę młodzieży, bowiem w tej książce znalazły się osobiste teksty Zdziechowskiego o Stanisławie Staszicu, Stefanie Żeromskim, Józefie Piłsudskim.

Po przejściu na emeryturę w 1931 roku Zdziechowski pracował w zaciszu domowym nad wyraz intensywnie. Rok 1932 przyniósł pracę Chateaubriand i Napoleon oraz szkic O honor w polityce, rok 1933 – tom szkiców Węgry i dookoła Węgier (nawiązujący do pracy Tragedia Węgier i polityka polska z roku 1920), natomiast w 1934 wyszły dwie książki sygnowane nazwiskiem tego uczonego: Chateaubriand i Bourbonowie oraz Od Petersburga do Leningradu, a w niej szkice pod znaczącymi tytułami: Bolszewizm, Sowiety a półbolszewizm polski, Polska a przyszła Rosja, Duchowa podstawa walki z bolszewizmem. W ostatnich latach życia dostąpił licznych zaszczytów. Otrzymał Order Odrodzenia Polski i Order św. Stefana (na Węgrzech), uniwersytety w Wilnie, Dorpacie i Szegedzie nadały mu tytuły doktora honoris causa. W roku 1936 przypadła mu Nagroda im. Elizy Orzeszkowej w Grodnie oraz Nagroda im. Filomatów w Wilnie.

W ostatnich latach przed wybuchem II wojny światowej ukazały się dwie niezwykle istotne książki Zdziechowskiego, oddziałujące na sposób myślenia wielu polskich pisarzy oraz intelektualistów. Pierwsza z nich to W obliczu końca, w której znalazły się m.in. teksty: Czerwony terror, Jak upadają cywilizacje czy Pesymizm jako siła twórcza; natomiast druga Widmo przyszłości, została opublikowana już po śmierci autora. Niestety, większość nakładu tego dzieła spłonęła w czasie wojny i książka ta była przez wiele dekad tzw. białym krukiem. Dopiero w 1983 roku doszło do reedycji tego tytułu w Lozannie.

O zmarłym 5 października 1938 roku w Wilnie i pochowanym na Antokolu Marianie Zdziechowskim powstało wiele rozpraw autorstwa w pierwszej kolejności: Romana Dyboskiego, Konrada Górskiego i Stanisława Kościałkowskiego, a następnie: Stanisława Stommy, Andrzeja Walickiego, Tomasza Weissa, Marii Podrazy-Kwiatkowskiej, Jana Skoczyńskiego, Mariana Zaczyńskiego. Ten ostatni w 1993 roku opublikował także Wybór pism Zdziechowskiego.

O tym, że Zdziechowski budził także ambiwalentne uczucia przekonuje szkic Czesława Miłosza Religijność Zdziechowskiego (pomieszczony w książce Prywatne obowiązki, ogłoszonej w Paryżu w roku 1972), którego autor stwierdza: „Miał godność rektorską, nazwisko jego otoczone było nimbem prawości i mądrości – ale dla większej części młodzieży, uwikłanej w zażarte spory pomiędzy skrajną prawicą a lewicą, był tylko szacownym zabytkiem minionej epoki […]. Na tle dwudziestolecia jego postać wyróżnia się rzadką cechą – zupełnym brakiem kokieterii w stosunku do młodszej generacji […]. Mądrość często otrzymuje epitet: boska. Mówi się: boski mędrzec. Myślę, że najbardziej boską jej cechą jest niewspółmierność z upływem przeżywanego fizjologicznie i uczuciowo czasu. Wyobrażam sobie Zdziechowskiego, jak idzie ulicami Wilna, czytając z barokowych jak zawsze w tym mieście chmur tragedię oszalałej i skazanej ludzkości – a tuż obok orkiestra studenckiego balu gra jeszcze tango […]. W Zdziechowskim splatają się dwa zjawiska: pesymizm religijny i historiozoficzny katastrofizm”. Miłosz dodaje: „Zdziechowski, który przyszedł w dwudziestolecie ze swoją wiarą przeżywaną na własny, a nie na cudzy rachunek, należy do wyjątków i pozostanie jako przykład tej ostrości wewnętrznej, jaką mieli namiętni ateiści albo zrozpaczeni wyznawcy”.

Książki Mariana Zdziechowskiego są dostępne w POLONIE
