- Stanisław Egbert Koźmian – powstaniec, poeta i tłumacz Szekspira
- Pesymista i katastrofista Marian Zdziechowski
Kiedy dobrze jest nową szatę oblec, a kiedy źle paznokcie strzyc. Astrologia codzienna w średniowieczu i wczesnej nowożytności
Prezentowany na wystawie JAM POSEŁKINI JEGO rękopis o sygnaturze BOZ 69 opatrzony tytułem Conservatio sanitatis („zachowanie zdrowia”) skrywa w sobie opowieść o początkach popularnonaukowej polszczyzny. Pomiędzy łacińskojęzycznymi traktatami medycznymi, autorstwa chociażby Galena czy Macieja z Miechowa, zamieszczono polsko-łaciński słowniczek z nazwami roślin potrzebny do sprawnej komunikacji między lokalnymi dostawcami ziół leczniczych (najczęściej nieznającymi łaciny) a zakonnikami, którzy potrzebowali odpowiednich surowców do przyrządzenia medykamentów. Podobny spis zamieszczono w rękopisie o sygnaturze BOZ 66, pochodzącym (tak jak BOZ 69) z klasztoru kanoników regularnych w Czerwińsku. Było to zgromadzenie, które koncentrowało się na pomocy osobom chorym, na przykład poprzez budowanie zakładów opieki.

Ponadto w Conservatio sanitatis zapisano po polsku fragmenty zawierające proste porady medyczne, które dotyczą chociażby leczniczego zastosowania wódek, inne zaś zdradzają przepisy na konfekty z róży i pigwy. Sposób ich przygotowania (wstępne podsmażenie i dosuszenie w piecu, a następnie pokrojenie masy na kawałki) każe przypuszczać, że efektem końcowym był produkt, który współcześnie moglibyśmy nazwać batonem owocowym.

Wśród polskojęzycznych fragmentów rękopisu znajduje się także Nauka krotka, cokolwiek kto ma począć po<d> każdym znamieniem niebieskim – zwięzła instrukcja doradzająca i odradzająca wykonywanie określonych czynności wtedy, kiedy Słońce znajduje się w danym znaku zodiaku.

Wyrażone nieskomplikowanym językiem porady można podzielić na te dotyczące gospodarstwa, relacji społecznych czy zdrowia i higieny. Sformułowane tu wskazówki wywodzą się z antycznej teorii czterech żywiołów, czterech jakości i czterech temperamentów. Na przykład, kiedy Słońce znajduje się w znaku Ryb, którym przypisany jest żywioł wody, a więc jakość wilgotna i zimna, zasadne jest wykonywanie czynności powiązanych właśnie z owym żywiołem:
Dobrze […] młyny robić, piwo i roboty wodne.
Wskazania dotyczące upuszczania krwi i stawiania baniek wykorzystują natomiast elementy jatromatematyki – dawnej nauki stanowiącej połączenie wiedzy astrologicznej z medyczną. Według niej niektóre znaki zodiaku (jak chociażby Byk) zupełnie nie sprzyjały przeprowadzaniu zabiegu flebotomii, natomiast każdy z nich miał opiekować się określonymi częściami ciała. Zgodnie z ową teorią, w momencie, kiedy Słońce znajdowało się w danym „znamieniu niebieskim”, ta część część ciała stawała się wrażliwsza – upuszczenie z niej krwi jeszcze bardziej osłabiłoby organizm i prowadzić by mogło do pogorszenia się stanu zdrowia pacjenta. Troskę o ten aspekt praktyki lekarskiej możemy dostrzec we wskazaniach na znak Barana:
Dobrze jest […] krew puszczać żyłami i bańkami okrom głownej żyły. Źle jest […] krew z nosa puszczać.
Jako że ów znak zodiaku powiązany był z głową, z zabiegu flebotomii wyłączona miała być „żyła głowna”, czyli usytuowana w pobliżu głowy żyła promieniowa oraz okolice nosa.
Nauka krotka… została przepisana przez kopistę Conservatio sanitatis z kalendarza, który dawniej nazywano również prognostykiem. W owych niezwykle popularnych drukach wydawanych w ogromnych nakładach oprócz prognoz na dany rok (z których można było dowiedzieć się na przykład tego, jak będzie się powodzić danej grupie społecznej czy poznać prognozę pogody na większość dni w roku) zamieszczano także informacyjne dodatki nietracące aktualności i powielane w kolejnych wydaniach prognostyków. Pośrednim dowodem na tę praktykę jest dodatek z prognostyku Piotra z Proboszczowic na 1555 rok, w którym znajduje się Nauka krotka… niemalże identyczna z tą zawartą w rękopisie BOZ 69 zarówno pod względem doboru słownictwa, jak i układu treści. W owym o dwadzieścia lat późniejszym dodatku zauważyć można jednakże postępującą powoli stabilizację języka, ponieważ znajduje się tam mniej synonimów na określenie jednej czynności. Stabilniejsza jest tam również delimitacja – stosowanie ukośników do oddzielania poszczególnych zdań składowych, występujące zdecydowanie bardziej konsekwentne niż w tekście rękopiśmiennym, posługującym się oprócz ukośników także znakami, które współcześnie określić możemy jako przecinki czy kropki.

Czas powstania Conservatio sanitatis (1535 rok) przypada na przełom średniowiecza i wczesnej nowożytności, a więc na okres intensywnie dokonujących się przemian zarówno pod względem dynamiki transmisji wiedzy, jak i roli polszczyzny jako języka przekazu informacji, które można w pewnym przybliżeniu nazwać popularnonaukowymi.
Rok przed zakończeniem pracy anonimowego kopisty nad znajdującym się na wystawie manuskryptem ukazał się w Krakowie pierwszy polskojęzyczny zielnik O ziołach i mocy ich, złożony i przetłumaczony przez Stefana Falimirza korzystającego z ponad dwudziestu łacińskich prac medycznych.

Znaleźć w nim można opisy leczniczych zastosowań roślin i innych surowców (takich jak części zwierząt czy kamienie półszlachetne) w układzie przypominającym ten znany nam ze współczesnych encyklopedii, a także porady medyczne, również wykorzystujące niekiedy wiedzę jatromatematyczną. Odpowiadał on – tak jak Conservatio sanitatis czy dodatki z kalendarzy – na potrzeby odbiorów poszukujących porad wyrażonych w języku najbliższym ich codziennej rzeczywistości, w którym to opowiadali oni o wyzwaniach dnia powszedniego, opisywali swoje samopoczucie i nazywali rosnące na pobliskich łąkach rośliny mogące przynieść im ulgę w dolegliwościach.
