
Poeta, autor tekstów kabaretowych i piosenek, ale także dramaturg i tłumacz, któremu zawdzięczamy przekłady m.in. libretta Pięknej Heleny Jakuba Offenbacha, ód Horacego, sonetów Williama Szekspira czy powieści Mumie Fryderyka Járosy’ego. Marian Hemar przyszedł na świat we Lwowie 6 kwietnia 1901 roku, a zatem dzisiaj przypada sto dwudziesta piąta rocznica jego urodzin. Związany towarzysko i artystycznie z grupą poetycką Skamander oraz z czasopismem „Wiadomości Literackie”, należał do najbardziej znanych i najpopularniejszych poetów Warszawy pierwszych lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.
Na klasycystyczny i także kabaretowy charakter twórczości Hemara w okresie dwudziestolecia międzywojennego, uwagę zwrócił Jerzy Kwiatkowski, znawca tego okresu w kulturze i literaturze: „Klasycystyczny epizod poezji skamandryckiej zbiega się częściowo z jednym w okresów wzmożonej działalności humorystyczno-satyrycznej uprawianej przez Tuwima, Słonimskiego i Lechonia oraz związanych z nimi podobną poetyką i podobnym typem humoru: Mariana Hemara, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Jerzego Paczkowskiego i Światopełka Karpińskiego”. Warto wspomnieć, że na rysunku Jakuba Bickelsa zamieszczonym w „Wiadomościach Literackich”, a zatytułowanym Sytuacja poetyczna w Polsce w roku 1937 znalazł się także Marian Hemar, w sąsiedztwie czołowych przedstawicieli grupy Skamander i tuż obok Józefa Wittlina, Jana Parandowskiego oraz Mieczysława Grydzewskiego.
Między liryka a kabaretem
Pochodził z rodziny polskich Żydów. Jego ojcem był Ignacy Hescheles, zaś matką Berta z domu Lem (jego kuzynem był Stanisław Lem). Swój debiutancki zbiór wierszy z 1922 roku Dzik i świnia sygnował już nazwiskiem Hemar. Wcześniej studiował filozofię oraz medycynę na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. W roku 1919 przywdział mundur, a następnie wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Po debiucie prasowym – opublikowaniu wiersza Więzień na łamach „Gazety Porannej i Wieczornej”, podjął współpracę z „Gazetą Lwowską”. W roku 1923 ogłosił drugi tomik poezji Ballada o białym byku i w 1925 przeniósł się ze Lwowa do Warszawy. Jego żywiołem była nie tylko liryka, lecz również satyra oraz kabaret. Od 1931 roku, do spółki z Julianem Tuwimem, pełnił funkcję kierownika literackiego teatrzyku Qui Pro Quo. Razem z Tuwimem napisali w roku 1927 tekst rewii Pstryk, a także z Tuwimem oraz Lechoniem i Słonimskim – tekst Politycznej szopki „Cyrulika Warszawskiego”, zaś dwa lata później Drugą szopkę polityczną „Cyrulika Warszawskiego”. Szopki polityczne pisał również w latach trzydziestych, współpracując nie tylko z wymienionymi autorami, ale też ze Stanisławem Jerzym Lecem i Andrzejem Włastem, z Jerzym Jurandotem i Władysławem Szlengelem. Powstały wtedy m.in.: Parada gwiazd, Zjazd gwiazd, To warto zobaczyć, Kochajmy zwierzęta, Sezonie, otwórz się.
Dużo pisał i publikował. Z Janem Brzechwą ogłosili sztukę Moryc; Teatr Polski wystawił jego komedię Dwaj panowie B., a Teatr Nowa Komedia – sztukę Firma. Stworzył scenariusz filmu ABC miłości, który wyreżyserował Michał Waszyński z Marią Bogdą i Adolfem Dymszą w rolach głównych. W roku 1936 Teatr Mały wystawił wodewil satyryczno-polityczny Hemara i Tuwima Kariera Alfa Omegi. Tego samego roku ukazał się następny zbiór poezji Hemara Koń trojański. Jednocześnie wytrwale udzielał się jako organizator, wszak założył z Marią Modzelewską i Stefanem Jaraczem teatr Nowa Komedia, był kierownikiem literackim kabaretów: Banda, Cyganeria Warszawska, Wielka Rewia oraz Cyrulik Warszawski. W roku 1939 współpracował przy produkcji rewii Strachy na Lachy i Orzeł czy reszka, wystawionych przez Małe Qui Pro Quo oraz Teatr Ali Baba. Był poza tym wziętym autorem tekstów piosenek. Najbardziej znane spośród nich to: Kiedy znów zakwitną białe bzy, Czy pani Marta jest grzechu warta, Nikt, tylko ty, Upić się warto oraz Ten wąsik.
Poeta w mundurze
We wrześniu 1939 roku udało mu się wyjechać do Rumunii, Stamtąd skierował się do Palestyny oraz Egiptu. Znów założył mundur – tym razem Samodzielnej Brygady Strzelców Podkarpackich. Jako starszy strzelec założył Karpacką Czołówkę Teatralną, redagował audycję dla żołnierzy, służył ponadto w Wydziale Prac Kulturalno-Oświatowych Biura Opieki nad Żołnierzem. Napisał wtedy popularny wśród żołnierzy wiersz Defilada oraz hymn Karpacka Brygada. Oczywiście publikował, pisywał w „Naszych Drogach”, w piśmie „Ku wolnej Polsce”. W 1942 roku został oddelegowany do Londynu, gdzie odnalazł się w Ministerstwie Informacji i Dokumentacji. Drukował w „Wiadomościach Polskich”, „Dzienniku Żołnierza” i w „Polsce Walczącej”. W czasie wojny udało mu się wydać kilka książek. Jeszcze w Bukareszcie, pod pseudonimem Jan Mariański, ukazały się jego Cztery wiersze, potem w Londynie wydał sztukę Cud biednych ludzi oraz zbiory wierszy Dwie Ziemie Święte i Marchewka, a nadto tomik pamfletów Adolf Wielki. Po klęsce Niemiec hitlerowskich, postanowił nie wracać do kraju, wybrał los emigranta.
Życie na emigracji
W 1946 nad Tamizą związał się z tygodnikiem „Wiadomości” zainicjowanym przez Mieczysława Grydzewskiego i założył kabaret Biały Orzeł. W roku 1952 nawiązał wieloletnią współpracę z Radiem Wolna Europa, zaś w 1955 założył Teatr Literacko-Satyryczny Hemara. Był to twórczy czas. Jak z rękawa sypał tekstami kolejnych rewii kabaretowych: Kroki na schodach, Róg obfitości, Gołąbek niepokoju, Nasz Everest, Grosz nic nie wskóra. A przecież w tym okresie ukazały się następne tomiki poetyckie: Lata londyńskie, Satyry patetyczne i Siedem lat chudych, a jakby tego było mało – sztuka o Ignacym Krasickim Fraszkopis, dramaty i komedie: Dom otwarty, Goście mile widziani, Skandal w Hollywood czy Księżyc do wynajęcia, które szybko trafiły na sceny teatrów polonijnych.
Jerzy Święch, autor monografii poświęconej literaturze polskiej II wojny światowej przyjrzał się bliżej sztuce Hemara Dług honorowy, rozgrywającej się w czasie okupacji Francji: „Nieprawdopodobne zbiegi okoliczności, środowisko polskiej emigracji zarobkowej we Francji, nieodmiennie owianej duchem patriotyzmu, stereotypowe wizerunki Martyniaka i jego córki, dumnej Polki odrzucającej zaloty Niemca, te i podobne im elementy, których sztuce nie brakuje, czynią z niej typowy melodramat, o co upominał się Lechoń, choć do Hemara miałby z pewnością zastrzeżenia. Dług honorowy, stanowiący ową pointę, miał wydobyć kontrast między sprzedajną duszą Niemca a powinnością patriotyczną każdego Polaka, niezależnie od miejsca jego zamieszkania”.
Ostatnie lata spędził na angielskiej prowincji, pod Londynem. Mieszkał w Leith Hill koło Dorking. Otrzymał wówczas kilka nagród: Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie (1959), „Wiadomości” (1962), „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza” (1967) oraz Fundacji Alfreda Jurzykowskiego (1969). Rząd londyński uhonorował go najpierw Krzyżem Oficerskim, a następnie Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta. W latach sześćdziesiątych pisarz nie odkładał pióra. Powstały wtedy: sztuka teatralna Piękna Lucynda, tom szkiców, felietonów i wspomnień Awantury w rodzinie, wreszcie zbiorek satyr, fraszek i piosenek Chlib Kulikowski oraz tomy liryczne: Im dalej w las, Rzeź Pragi. Wiersze mówione do kraju przez Radio Wolnej Europy, lipiec, sierpień wrzesień 1968); Ściana płaczu; Ściana uśmiechu, wreszcie – Wiersze staroświeckie. Ten ostatni tom ukazał się w roku 1971.
Rok później, 11 lutego 1972 roku, Marian Hemar zmarł. Poeta pochowany został na cmentarzu wiejskim w Coldharbour, nieopodal Leith Hill. Z uwagi na to, że jeszcze w 1935 roku Marian Hemar przeszedł na katolicyzm, mszę za jego duszę odprawił ks. Kazimierz Sołowiej, proboszcz kościoła św. Andrzeja Boboli w Londynie.
Trudna droga do ojczyzny
Utwory Mariana Hemara z przyczyn politycznych i cenzuralnych długo nie mogły trafić do czytelnika w Polsce. Dopiero w 1989 roku Ryszardowi Markowi Grońskiemu udało się opublikować wybór tekstów Kabaret Hemara. Niestety, tom ukazał się nakładem Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek i trafił do dość wąskiego kręgu czytelników. Więcej szczęścia miały liczące czterysta stron utwory wybrane „Kiedy znów zakwitną białe bzy”, opublikowane przez Wydawnictwo Literackie w opracowaniu Tadeusza Szymańskiego.
Czytelnikowi zainteresowanemu dorobkiem Mariana Hemara polecamy nade wszystko dwa wybory jego twórczości literackiej: tom wierszy i piosenek Dom jest daleko, Polska wciąż jest blisko z 2000 roku oraz zbiór satyr politycznych z lat 1943–1971 Moja przekora z roku 2001 (obydwie książki w opracowaniu Andrzeja Krzysztofa Kunerta). Każdy, kto sięgnie po te publikacje, będzie mógł się przekonać, że to właśnie Marian Hemar jest autorem słów: „Kochać nie warto, lubić nie warto, / Znaleźć nie warto i zgubić nie warto. / […] Upić się warto, upić się warto. / W szynku na rynku wygłupić się warto. / W dobrej kompanii popić się warto. / Czystą, kroplami zakropić się warto”; „Niech ta piosnka ci o tym opowie / Idź w świat gdzie chcesz / Rób co umiesz, jak wiesz / Lecz jak kochać się / To we Lwowie”; „Czy pani Marta jest grzechu warta? / Ta myśl uparta zabija mnie. / Bo dla mnie Marta zakryta karta – / Być może warta, być może nie”; „Ten wąsik, ach, ten wąsik / Ten wzrok, ten lok, ten pląsik, / I wdzięk, i lęk, i mina, / I śmiech – tak jest, to ja. / Ach panie, ach panowie / Tak trzeba, śmiech to zdrowie / Titina, ach Titina, to jedyna piosnka ma”.
