- Jerzy Żuławski, twórca polskiej powieści fantastycznonaukowej
- Mistrz folklorystów i etnografów Zygmunt Gloger
Andrzej Dobosz poleca. Grażyna Halkiewicz-Sojak, „Znalazłem ciszę…”. Tadeusz Różewicz w szkole Cypriana Norwida. Kraków 2021
Profesor Michał Januszewicz, oceniający pozytywnie rozprawę Grażyny Halkiewicz, pisze na wstępie: „Książka «Znalazłem ciszę…». Tadeusz Różewicz w szkole Cypriana Norwida to przykład pracy utrzymanej w «polonistycznym» duchu i tradycyjnej literaturoznawczej metodologii, wyrosłej z założeń strukturalizmu, choć w pewnym sensie zreformowanego, jeśli za reformę strukturalizmu przyjąć analizę intertekstualną…
Celem książki jest przyjrzenie się międzypokoleniowemu dialogowi poetyckiemu, dialogowi współczesności z tradycją literacką i zbadanie charakteryzującego go napięcia pomiędzy kontynuacją a polemiką literacką. Dla realizacji celu swoich badań Autorka obiera dwie drogi: jedną, którą nazywa «poszlakową», w ramach której wyinterpretowuje w twórczości Różewicza norwidowskie wątki nieoczywiste; i drugą, podążającą za eksplicytnie wyodrębnionymi w twórczości autora Kartoteki tematami i problemami norwidowskimi”.
Prof. dr hab. Grażyna Halkiewicz-Sojak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zajmuje się badaniem i interpretacją poezji XIX i XX wieku. Pisała m.in. wiele o twórczości Tadeusza Różewicza, Cypriana Norwida, Zygmunta Krasińskiego, Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza, ale także o publikacjach Zbigniewa Herberta, Karola Wojtyły, skamandryty Stanisława Balińskiego.
Autorka we wstępie książki zwraca uwagę „na liczne ślady twórczości Cypriana Norwida w pisarstwie Tadeusza Różewicza, tropów rozsianych w wierszach pod postacią cytatów, parafraz, aluzji, nawiązań bezpośrednio wskazanych w wywodach
i pamiętnikarskich zapiskach, refleksji odnotowanych w esejach”.
Związek Różewicza z Norwidem istniał od dziesięcioleci. Autor Fortepianu Chopina przez całe życie niechętnie odnosił się do pewnych cech polskich: „mam niestety o b r z y d z e n i e do polskiego jubileuszowania: to jest zawsze dowodem umarłości narodu i społeczeństwa. …Naród żywy jest ten, co prawie do niemowlęcia może przyjść i pokłonić się dziecku w kolebce. To jest żywy człowiek historyczny…”.
Różewicz także, jak pisze autorka, nie lubił „konwencjonalnego celebrowania… oficjalnych spotkań, a nawet tłumnych wieczorów autorskich. «Nie potrafię tego stanu wytłumaczyć (pisał w Dzienniku gliwickim we wrześniu 1955 roku)– publicznych występów nie lubię, nie jestem aktorką, zresztą mnie to ani cieszy, ani bawi, ani nie ciekawi. …Poezji nie lubię czytać w obecności wielu osób. Trzy, cztery osoby to wszystko. A najlepiej jedna, która czyta sama». Apelował: oszczędźcie mi: «// jubileuszów / sukcesów// a także anonimowych telefonów» ”.
Tadeusz Różewicz nie krył obecności Norwida w swojej twórczości. Późno wyznawał:
„Znalazłem ciszę… I teraz mogę zacząć moją lekcję o Norwidzie i u Norwida. Chcę być dobrym uczniem. I choć czytam Norwida przeszło sześćdziesiąt lat… wszystko zaczynam od początku… a gdzie jest ten początek ? Może, jak to bywa u Norwida, początek jest na końcu… pod koniec moich dni i mojego czytania…” (To, co zostało z nienapisanej książki o Norwidzie, PR III 125).
W książce nie ma antologii wierszy Cypriana Norwida ani poezji Tadeusza Różewicza- autorka przytacza tylko fragmenty utworów lub pojedyncze wiersze obu poetów.
Warto przywołać i zestawić ze sobą wiersz Norwida Przeszłość z sekwencją z wiersza stanowiącego pierwszą część Nożyka profesora Różewicza – I Pociągi:
1.
Nie Bóg stworzył p r z e s z ł o ś ć, i śmierć, i cierpienia,
Lecz ów, co prawa rwie;
Więc – nieznośne mu dnie;
Więc, czując złe, chciał odepchnąć s p o m n i e n i a!
2.
Acz nie byłże jak dziecko, co wozem leci,
Powiadając: „O! Dąb
Ucieka!… w lasu głąb…”
– Gdy dąb stoi, wóz z sobą unosi dzieci.
3.
P r z e s zł o ś ć – jest to d z i ś, tylko cokolwiek dalej:
Za kołami to wieś,
Nie – jakieś tam… c o ś, g d z i e ś,
G d z i e n i g d y l u d z i e n i e b y w a l i!…
(Przeszłość)
A oto odpowiedź Różewicza:
[…] stoję w ostatnim wagonie
Inter Regnum – pociągu
do Berlina
i słyszę jak dziecko obok
woła
„O, dąb ucieka!
w lasu głąb…”
wóz z sobą unosi dzieci
wyjmuję zakładkę z książki
wiersz Norwida
przerzucam
most
który łączy przeszłość
z przyszłością
„Przeszłość jest to dziś
Tylko cokolwiek dalej…
Za kołami to wieś,
Nie jakieś tam coś, gdzież
Gdzie nigdy ludzie nie bywali!”
pociągi towarowe
wagony bydlęce
koloru wątroby i krwi
długie „składy”
naładowane banalnym Złem
banalnym strachem
rozpaczą
banalnymi dziećmi kobietami
dziewczętami
w samej wiośnie życia
słyszycie ten krzyk […]
(Nożyk profesora. I Pociągi)
Grażyna Halkiewicz-Sojak, „Znalazłem ciszę…”.Tadeusz Różewicz w szkole Cypriana Norwida w POLONIE
