Urodzony w Warszawie 4 lipca 1936 roku Henryk Grynberg świętuje dzisiaj dziewięćdziesiąte urodziny. Od prawie sześćdziesięciu lat mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych. Uprawia poezję i prozę, pisze zarówno powieści, jak i opowiadania, para się także eseistyką. Od lat prowadzi dziennik, który publikuje w tomach pod wspólnym tytułem Pamiętnik. Do jego najważniejszych utworów należą opowieści: Żydowska wojna, Życie ideologiczne i Życie osobiste, zbiór opowiadań Szkice rodzinne, tomiki poezji Wśród nieobecnych oraz Pomnik nad Potomakiem.

O jego twórczości z uznaniem wypowiadał się Jarosław Iwaszkiewicz w swoim cyklu drukowanym na łamach „Życia Warszawy”, ale także Jan Kott na łamach „Wiadomości” w Londynie, ponadto Maria Danilewicz Zielińska w fundamentalnym opracowaniu Szkice o literaturze emigracyjnej i Janina Katz na łamach „Pulsu” w Londynie oraz Jan Józef Lipski w pracy zbiorowej Literatura źle obecna poświęconej twórczości pisarzy żyjących na obczyźnie. Książki Grynberga z uwagą i rewerencją recenzowali uznani krytycy: Marta Wyka i Irena Maciejewska, Andrzej K. Waśkiewicz i Piotr Matywiecki, Marek Zaleski i Przemysław Czapliński, Tadeusz Drewnowski i Józef Wróbel. Anna Nasiłowska w Historii literatury polskiej odnotowała opowiadanie Drohobycz, Drohobycz – to w nim pisarz udostępnił wspomnienie Leopolda Lustiga o tym, jak zginął Bruno Schulz. Utwór ukazał się w noszącym ten sam tytuł zbiorze nowel, w którym autor pomieścił między innymi utwory: Ucieczka z Borysławia, Brat na Wołyniu, Ja jestem z Oświęcimia.

Rodzicami pisarza byli Sura z domu Sulik i Abram Grynberg. W czasie okupacji hitlerowskiej Henryk z matką ukrywał się na Podlasiu oraz w Warszawie pod nazwiskiem Henryk Krzyżanowski. Jego ojciec oraz młodszy brat zostali zamordowani. Po wojnie uczył się w gimnazjum w Łodzi. W roku 1954 podjął studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1959 pracował jako aktor w Teatrze Żydowskim im. Idy Kamińskiej. Tego samego roku zadebiutował na łamach tygodnika „Współczesność” w roli pisarza. Tytułem jego debiutanckiego opowiadania Ekipa „Antygona” został nazwany pierwszy tom opowiadań pisarza, ogłoszony w 1963 roku. Rok później ukazał się debiutancki zbiór wierszy Grynberga Święto kamieni, zaś w 1965 – debiutancka powieść Żydowska wojna.

Osiągający trzydziestkę pisarz szybko zwrócił uwagę literaturoznawców i recenzentów. W 1966 roku wyróżniono go stypendium im. Tadeusza Borowskiego. Rok później, przebywając w Stanach Zjednoczonych na występach Teatru Żydowskiego wraz z żoną – aktorką Krystyną Walczakówną – złożył wniosek o azyl polityczny, który został zaakceptowany. Przez kilka lat utrzymywał się z pracy fizycznej. W roku 1969 podjął studia slawistyczne na uniwersytecie w Los Angeles, w Kalifornii, był asystentem w katedrze literatury rosyjskiej. W tym czasie zaczął współpracę z najlepszymi pismami emigracyjnymi, czyli z paryską „Kulturą” redagowaną przez Jerzego Giedroycia i londyńskimi „Wiadomościami” Mieczysława Grydzewskiego. Na łamach tych czasopism ukazywały się jego utwory, stanowiące później podstawę następnych książek publikowanych na emigracji, jednak nie mających szans na reedycję w kraju. Należą do nich powieści Życie ideologiczne oraz Życie osobiste, zbiory wierszy Antynostalgia i Wiersze z Ameryki. Dość wspomnieć, że wydana w Paryżu w 1980 roku powieść Grynberga Życie codzienne i artystyczne, w Warszawie została wznowiona dopiero w roku 1991.

W roku 1971 autor tych książek przeprowadził się z Los Angeles do Waszyngtonu w związku z objęciem posady redaktora w wydawanym w języku polskim czasopiśmie „Ameryka”, a dwa lata później został zatrudniony w rozgłośni Głos Ameryki. Aż do 1982 roku na antenie tego radia opowiadał – pod pseudonimem Robert Miller – o najważniejszych wydarzeniach kulturalnych w USA i na świecie, omawiał publikowane w Polsce i na emigracji najciekawsze i najambitniejsze pod względem artystycznym książki. W roku 1985 wrócił na antenę, ale już do działu angielskojęzycznego Voice of America. Drukował ponadto w prasie polonijnej, w „Tygodniku Polskim” oraz w „Gwieździe Polarnej. W 1984 wydał nakładem oficyny Archipelag w Berlinie Zachodnim tom szkiców Prawda nieartystyczna, z takimi tekstami, jak: Ludzie Żydom zgotowali ten los czy Holocaust w literaturze polskiej lub Forma pamięci. Zyskał wtedy opinię pisarza pamięci o losach polskich Żydów: tych, którzy przeminęli i tych, którzy zostali pomordowani w czasie Zagłady oraz twórcy systematycznie podejmującego tyleż skomplikowane, co bolesne tematy relacji polsko-żydowskich.

Z czasem książki Henryka Grynberga zaczęły się pojawiać się w Polsce, tyle tylko, że nie wydawane nakładem państwowych wydawnictw, lecz oficyn podziemnych, działających w konspiracji. Ukazały się wtedy m.in. Wiersze wybrane (1985) w edycji Rekontry w Warszawie. Gdy pod koniec lat osiemdziesiątych prewencyjna cenzura PRL-u nieco zelżała, krakowski Znak całkiem oficjalnie ogłosił opowieść Kadysz, jednak dramat Kronika mógł się ukazać tylko w Berlinie Zachodnim, natomiast zbiór wierszy Pomnik nad Potomakiem – w Londynie. Dopiero po 4 czerwca 1989 roku otworzyła się przed pisarzem nowa szansa. W kraju ukazały się Szkice rodzinne, czyli tom opowiadań zawierający kilka ważnych tekstów, wśród nich Wujek Morris, Wujek Aron (opatrzony mottem z Baala-Szem-Towa: „Pamięć jest sekretem odkupienia”) czy Buszujący po drogach oraz Ojczyzna, zaś miesięcznik „Dialog” opublikował sztukę Pamiętnik pisany w stodole. Z zainteresowaniem spotkał się przygotowany pod redakcją Roberta Stillera wybór wierszy Grynberga z lat 1964–1989 pod znaczącym tytułem Wróciłem.

Utwory Henryka Grynberga zaczęły coraz częściej ukazywać się w prasie krajowej – w „Tygodniku Powszechnym”, w „Res Publice” i w „Rzeczpospolitej”. W roku akademickim 1993/1994 pisarz prowadził na Uniwersytecie Warszawskim seminarium z zakresu tzw. creative writing. Wtedy też niemal równocześnie opublikowano jego dwie książki określane mianem prozy dokumentalnej: Dziedzictwo i Pamiętniki Marii Koper. W tej pierwszej opisał to, co przedstawił – zainspirowany wątkami tej prozy – Paweł Łoziński w filmie Miejsce urodzenia, czyli poszukiwanie grobu ojca, ekshumację i złożenie jego prochów na cmentarzu w Warszawie przy Okopowej. Potem Grynberg wydał jeszcze jedną książkę nawiązującą do tematyki tragicznych doświadczeń wojny, mianowicie Dzieci Syjonu – o eksodusie i losach dzieci żydowskich ewakuowanych w czasie II wojny światowej z ZSRR do Palestyny.

W ostatnich dekadach książki poetyckie Grynberga ukazywały się na przemian z prozatorskimi i eseistycznymi. Z jednej strony: Rysuję z pamięci oraz Dowód osobisty, a z drugiej: Memorbuch oraz Monolog polsko-żydowski. W roku 2011 pisarz zdecydował się wydać pierwszy tom Pamiętnika. W następnych latach ukazały się tomy drugi i trzeci, a w 2021 czwarty. W szczególności polecam zbiór Rysuję z pamięci, który zamykają dwa poematy Pamięć oraz Komentarz. Tworzywem tego pierwszego jest konkret i szczegół, natomiast tego drugiego – dla odmiany – pojęcia abstrakcyjne: słowo, czas, nieskończoność. Wymowa utworów obydwu utworów okazuje się jednakowo pesymistyczna, jak zresztą całej liryki tego znakomitego twórcy. Przesłanie jego poezji determinuje wyrażone w wierszu Midrasz przekonanie, że Szatan: „dał człowiekowi ogień / by rozpalił piekło na ziemi”. Pisarz tak długo nieobecny w ojczyźnie, został kilkakrotnie literacko uhonorowany. Jest laureatem Nagrody Fundacji Alfreda Jurzykowskiego w Nowym Jorku oraz Nagrody Rady Miasta Krakowa im. Stanisława Vincenza. Otrzymał ponadto Koret Jewish Book Award, przyznawaną najwybitniejszym pisarzom zajmującym się tematyką żydowską.

Wybrane książki Henryka Grynberga są dostępne w POLONIE.
