Andrzej Dobosz poleca. Jerzy Sikora. „Żywe ryby na piasku. Poeci londyńskich »Kontynentów«”. Kraków 2019
Żywe ryby… poświęcone są poetom londyńskiego pisma „Kontynentyˮ, ukazującego się w latach 1959–1964. W skład grupy wchodzili m.in.:Andrzej Busza, Bogdan Czaykowski, Adam Czerniawski, Jan Darowski, Florian Śmieja, Bolesław Taborski, Jerzy Stanisław Sito. I to oni są, przede wszystkim, bohaterami książki. Niełatwo jest określić ścisłą datę powstania grupy, bo na początku „miała ona charakter towarzyski”.
Maria Danilewicz Zielińska w Szkicach o literaturze emigracyjnej pisała: „Tajemniczy młodzi o barwnych, niemal powieściowych życiorysach”, a Czesław Miłosz bardzo słusznie mówił, „że pierwszą książką, jaką powinni wydać, jest nie antologia wierszy, ale antologia biografii. Tragicznych, ale fascynujących biografii”.
Cztery niewielkie rozdziały książki zajmują się dziejami grupy, krótkimi biografiami poetów „Kontynentówˮ, ich twórczością i interpretacją wybranych wierszy. W kończącej książkę antologii znajdujemy wiersze wybranych poetów.
Zazwyczaj seria Biblioteki Krytyki Literackiej nie prezentuje ani zdjęć, ani ilustracji. Tutaj, co jest wzbudzające ciekawość, mamy zamieszczone portrety zdjęciowe młodych poetów, ale również niektórych z nich już w późniejszym wieku.
Zapoznajmy się więc, zgodnie z radą Miłosza, z biografiami pisarzy. Większość z nich po wyjeździe z Ojczyzny nigdy do niej nie powróciła na stałe, choć często ją odwiedzali i drukowali w pismach wydawanych w Polsce. Wyjątkiem był choćby Jerzy Sito.
Zacznijmy od Andrzeja Buszy. Urodzony w Krakowie, w listopadzie 1938 roku, był siostrzeńcem pisarza Wita Tarnawskiego. W Anglii, jako kilkuletni chłopiec, znalazł się w roku 1947, w Londynie ukończył szkołę średnią. Studiował też anglistykę i w 1959 roku obronił magisterium. W latach 1958–62 współpracował z miesięcznikiem „Kontynenty–Nowy Merkuriuszˮ, będąc jego krytykiem literackim. W roku 1965 zamieszkał w Kanadzie. Był wykładowcą na wydziale anglistyki University of British Columbia w Vancouver.
Jako poeta debiutował w miesięczniku „Odraˮ wierszami Feniks i Odeszły ode mnie domy… Póżniej publikował w czasopismach: „Więźˮ, „Współczesnośćˮ, londyńskiej„Oficynie Poetówˮ i „Tygodniku Powszechnymˮ.
W roku 1962 otrzymał prestiżową nagrodę Fundacji im. Kościelskich w Genewie. Po raz pierwszy przyznano to wyróżnienie. W tym roku laureatami zostali również Andrzej Brycht, Sławomir Mrożek i Jan Rostworowski. Fundacja promuje i wspiera młodych polskich pisarzy i krytyków literackich, którzy nie ukończyli 40 lat.
Często bywa w Polsce, „zwłaszcza po śmierci Bogdana Czaykowskiego w 2007, z którym się przyjaźnił”:
przybyliśmy z Bogdanem na ten brzeg
szlakiem szalbierzy drwali lemingów
(…)
piszemy wiersze do dziupli po szarych wiewiórkach
butelkujemy je w szkle po takim Lowrym
który jak pisze Bogdan
na wankuwerskiej zapijał się wyspie
(Kohelet)
Bogdan Czaykowski urodził się w 1932 roku w Równem, w rodzinie inteligenckiej. Był synem Edwarda, oficera ułanów krechowieckich, i Zofii z Klimowiczów. Dzieciństwo spędził na Polesiu i Wołyniu. Po wybuchu II wojny światowej rodzina została wywieziona w głąb ZSRR, gdzie umierają jego ojciec i brat. Uczęszczał tam do szkoły rosyjskiej. W roku 1942, po ewakuacji wraz z Armią Polską znalazł się w Indiach, w obozie dla sierot. Do Anglii wyjechał w 1948. Uczył się w Gimnazjum i I Liceum Polskim im. M. Kopernika w Bottisham. Po przeniesieniu się do Londynu w 1954 roku, ażeby utrzymać się i móc studiować polonistykę pracował jako pomywacz w restauracji.
Debiutuje w roku 1955 w „Merkuriuszu Polskimˮ (nr 5) wierszami i w „Kulturzeˮ paryskiej. Rok 1956 jest jego debiutem polskim. Mianowicie w grudniu tego roku ogłasza wiersz Bunt wierszem na łamach „Po prostuˮ:
Urodziłem się tam.
Nie wybierałem miejsca.
Chętnie bym się urodził po prostu w trawie.
(…)
Ale urodziłem się tam.
Przykuli mnie, gdy jeszcze byłem dzieckiem.
A później z łańcuszkami puścili w świat.
(…)
Ja jestem poeta (trzeba się nazwać).
Język moim łańcuchem.
Słowa obrożą moją.
Urodziłem się tam.
(Chętnie bym się urodził po prostu w trawie).
Od tego czasu wiele publikuje również w Polsce. W roku 1962 przeniósł się do Kanady. Rozpoczął pracę na uniwersytecie w Vancouver jako wykładowca języka
i literatury polskiej. Później został kierownikiem katedry slawistyki. Wykładał także historię Polski. Umarł 16 sierpnia 2007 roku w Vancouver.
Jerzego Sitę znałem osobiście i wiedziałem, że należał do grupy „Kontynentów”. Urodził się w 1943 roku w Pińsku na Polesiu. Był synem Pawła Sity, byłego oficera legionowego, i Franciszki z domu Matuszczyk. Po wkroczeniu armii radzieckiej na Polesie jego ojciec został aresztowany i zginął w Starobielsku, a rodzina wywieziona w głąb Rosji.
Wraz z Armią Polską wyjechał do Iranu, potem do Indii. A w roku 1948 znalazł się w Londynie. Skończył szkołę średnią i studia inżynierskie.
W 1959 roku był jednym z założycieli pisma „Kontynenty–Nowy Merkuriuszˮ.
Pan Jerzy miał ogromny zbiór płyt. A właściwie dwa zbiory: osobno barokowy, osobno jazzowy. Podczas muzyki zwykle się nie odzywał. Po północy następowała przerwa. Coś opowiadał, zadawał pytania, odpowiadał na nasze, podobnie jego żona Donia (Aldona). Potem nastawiał jeszcze jeden utwór klasyczny i rozchodziliśmy się w milczeniu.
Jerzy Sikora. „Żywe ryby na piasku. Poeci londyńskich »Kontynentów«” w POLONIE
