Poetka, prozaiczka i eseistka, autorka dramatów oraz tłumaczka, przedstawicielka Młodej Polski. A jednocześnie postać owiana pewną tajemnicą.

O jej twórczości pisali z uznaniem m.in. Stanisław Pigoń, Maria Janion, Maria Podraza-Kwiatkowska, Maria Dernałowicz, Roman Zimand czy Jerzy Sosnowski. Do jej najbardziej znanych utworów należą: cykl wierszy Księga poezji idyllicznej, poemat prozą Biesy, a także zbiór poematów Czarne płomienie. Obok Wacława Nałkowskiego i Cezarego Jellenty była współautorką tomu szkiców Forpoczty, wydanego w 1895 roku. Maria Komornicka urodziła się sto pięćdziesiąt lat temu, 25 lipca 1876 roku w Grabowie.

Historia literatury obeszła się z nią dość bezceremonialnie. Juliusz Kleiner w swoim opracowaniu dziejów literatury polskiej zupełnie o niej nie wspomina, zaś Julian Krzyżanowski pisze zaledwie, że była pod przemożnym wpływem Stanisława Przybyszewskiego: „Ze sporego grona jego wielbicielek jedną przynajmniej wymienić tu trzeba, tj. Marię Komornicką, która umiejętność pisania litanijnych poematów prozą łączyła z bystrością dobrego krytyka literackiego; praca literacka była, niestety, drobnym epizodem w jej długim życiu człowieka gnębionego nieszkodliwą dla otoczenia, dla niej zaś zabójczą chorobą psychiczną”. Nieco więcej miejsca poświęca jej Anna Nasiłowska: „Życie Komornickiej budzi dziś szczególne zainteresowanie, w 1907 roku poetka spaliła swoje kobiece ubrania, od tej pory uważała się za mężczyznę i podpisywała się nazwiskiem swego przodka jako Piotr Odmieniec Włast”. Badaczka pisze ponadto: „Komornicka jako Piotr Włast żył(a) do 1949 roku, ubezwłasnowolniona i odizolowana przez rodzinę od otoczenia”. Nasiłowska przypomina, że Komornicka oraz Nałkowski i Jellenta w programowym zbiorze artykułów Forpoczty zwracali uwagę „na potrzebę docenienia «nerwowców», typów subtelnych, stwarzających nowe idee. «Nerwowcy» jednocześnie mogą łatwo paść ofiarą własnej wrażliwości, popadając w obłęd lub posuwając się do samobójstwa. Maria Komornicka głosiła, że są to typy «przejściowe», wyprzedzające swój czas”.

Przyszła pisarka wychowywała się w majątku rodzinnym w Grabowie nad Pilicą. W 1889 roku przeprowadziła się do Warszawy. Była uczennicą Piotra Chmielowskiego, historyka literatury, profesora uniwersytetu we Lwowie, autora książek o Adamie Mickiewiczu, Józefie Ignacym Kraszewskim czy Elizie Orzeszkowej. Pasjonowała ją literatura i twórczość oryginalna. Jako prozaiczka zadebiutowała w 1892 roku na łamach „Gazety Warszawskiej” opowiadaniem Z życia nędzarza. Niebawem wystąpiła w roli krytyczki. W roku 1984 ukazała się jej pierwsza książka zatytułowana Szkice, w której ważną rolę odgrywa artykuł Zamiast wstępu, bowiem to w nim właśnie wyłożyła swój pogląd na rolę literatury. W książce pomieszczono też opowiadania Z życia nędzarza oraz Staszka, a także nowele – Z fantazji realnych i Nirwana.

Spełniając wolę ojca Augustyna Komornickiego, wyjechała w roku 1894 do Cambridge i tam pobierała nauki w żeńskim Newnham College. Czas spędzony w Anglii opisała w artykułach wydrukowanych pod wspólnym (notabene sarkastycznym) tytułem Raj młodzieży w „Przeglądzie Pedagogicznym”. W kręgu zainteresowania Komornickiej z czasem pojawił się teatr. W 1895 roku w kilku numerach „Przeglądu Poznańskiego” ogłosiła dramat Skrzywdzeni, którego część pierwszą Nowa kobieta wystawił niebawem jeden teatrów w Warszawie. Dużo publikowała na łamach prasy – w „Życiu” i w „Głosie”, a z czasem w „Chimerze”. W roku 1898 wyszła za Jana Lemańskiego, poetę, satyryka i bajkopisarza, lecz ów związek przetrwał zaledwie dwa lata. W 1900 roku wydała tomik poetycki noszący podwójny tytuł Baśnie. Psalmodie. Spośród zamieszczonych w nim utworów – pisanych tzw. prozą poetycką – warto przyjrzeć się bliżej tekstowi Do Pana.

Następna lata to ogłoszony na łamach „Chimery” cykl dwunastu poematów Czarne płomienie, a ponadto utwory Sprzymierzeniec i Z księgi mądrości; poza tym drukowana w odcinkach w „Głosie” powieść Halszka oraz proza poetycka Biesy z 1903 roku. O tym ostatnim utworze tak napisał Artur Hutnikiewicz w monografii epoki Młodej Polski: „Wyjątkowo dramatycznie owo zapatrzenie się w siebie i próba zrozumienia samej siebie w konfrontacji ze światem osób innych wyrażone zostały w jednym z najdziwniejszych literacko utworów tego okresu, w Biesach, w quasi-powieści pozbawionej zupełnie elementów fabularnych. Ta niezwykła proza jest właściwie przenikliwie głęboką introspekcją, rozłożeniem własnej duszy na najsubtelniejsze atomy. Próba dotarcia przez ową niemal kliniczną wiwisekcję do źródeł swej alienacji, przezwyciężenia jej i odnalezienia jakiegoś dojścia do rzeczywistości innych, kończy się niepowodzeniem. W Biesach ujawniło się też intuicyjne przeczucie zmian formalnych gatunku powieściowego, oddalającego się coraz bardziej od epickiej fabularności w stronę subiektywnych dociekań psychologicznych, przewagi składników refleksyjnych i analitycznych”.

Na łamach redagowanej przez Zenona Przesmyckiego-Miriama „Chimery” Komornicka drukowała nie tylko utwory oryginalne, bo również omówienia książek takich autorów, jak Władysław Reymont, Stefan Żeromski, Wacław Berent czy Karol Irzykowski, świadczące o jej wielkim talencie i temperamencie krytycznoliterackim. Podczas podróży przez Niemcy, Belgię i Francję zaczęły się u niej pojawiać oznaki depresji i choroby psychicznej. W 1904 roku leczyła się w sanatorium Aruceil koło Paryża. W 1905 wróciła w rodzinne strony do Grabowa. Trzytomowa powieść z czasów rewolucji francuskiej Zanoni autorstwa Edwarda Bulwera Lyttona (1803–1873) ukazała się w jej przekładzie w 1906 roku. W 1907 nastąpił nawrót choroby i decyzją rodziny pisarka została umieszczona w zakładzie dla nerwowo chorych, gdzie przebywała przez siedem lat. Ubezwłasnowolniona przez rodzinę, żyła w samotności, zmagając się z chorobą. Zmarła 8 marca 1949 roku w Izabelinie pod Warszawą.

Przez długie lata postać Marii Komornickiej pozostawała niedoceniana, a pamięć o niej zacierała się, chociaż utwory pisarki można było odszukać w antologii Jana Zygmunta Jakubowskiego Poetki Młodej Polski z 1963 roku. Wtajemniczeni wiedzieli, że jej historia zainspirowała Tadeusza Różewicza do napisania sztuki teatralnej Białe małżeństwo (1973). Jednak w roku 1996 Maria Podraza Kwiatkowska w Bibliotece Poezji Młodej Polski wydała starannie opracowany pod względem filologicznym i edytorskim tom Utworów poetyckich prozą i wierszem tej autorki. I wówczas uwagę na nią skierowało młode pokolenie badaczy i pisarzy. Już w XXI wieku Izabela Filipiak ogłosiła poświęcony Komornickiej dramat Em oraz liczące grubo ponad pół tysiąca stron studium Obszary odmienności, natomiast pracująca i tworząca w Berlinie Brygida Helbig opublikowała najpierw rozprawę Strącona bogini, a następnie powieść pod wielce znaczącym tytułem Inna od siebie/Inny od siebie samego.

Pisarka została pochowana na cmentarzu wojskowym na Powązkach, na jej grobie widnieje nazwisko: Maria Komornicka-Lemańska. Wybrane książki tej autorki są dostępne w POLONIE.
