Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Andrzej Dobosz poleca. Katarzyna Szewczyk-Haake. Kolce Grünewalda. Nie tylko o ekfrazach. PWM Edition. Kraków 2018


Katarzyna Szewczyk-Haake związana jest z Zakładem Studiów Kulturowych  Instytutu Kultury Europejskiej na Uniwersytecie w Poznaniu. Zajmuje się historią literatury modernizmu polskiego. Jest autorką książek o Emilu Zegadłowiczu, o twórczości Józefa Wittlina. Interesują ją studia porównawcze dotyczące literatury polskiej i szwedzkiej. 

Zebrane w książce teksty ukazywały się w latach 20092018 w takich czasopismach jak: „Teksty Drugie”, „Sacrum et Decorum”, „Poznańskie Studia Polonistyczne”, „Ruch Literacki”i w pracach zbiorowych. Niektóre z opracowań są prezentowane po raz pierwszy w tej książce. Natomiast wersja skrócona Szkicu Portretu Doriana Graya była wygłoszona na Międzynarodowym Kongresie Literatury Polskiej w Zakopanem (2018).

Publikacja zawiera również 14 kolorowych niedużych, czasami nie bardzo czytelnych, ilustracji. Są to m.in. następujące obiekty: Matthias  Grünewald, Ołtarz z Isenheim (1506–1515), Michelangelo Merisi da Caravaggio, Złożenie do grobu (1602–1604),Gustav Klimt, Judyta z głową Holofernesa (1901), Salvator Rosa, Pejzaż z postaciami (ok. 1660), Michelangelo di Lodovico Buonarroti Simoni, Sąd Ostateczny (1534–1541), Kazimierz Malewicz, Czarny kwadrat na białym tle (1915), Józef Chełmoński, Owczarek (1897), Giovanni Segantini, Dwie matki (1889).

Tytułowe ekfrazy odnoszą się właśnie do literackiego przedstawienia dzieła sztuki, np. obrazu. W tekście O patrzeniu (na dzieła sztuki), Józef Wittlin, Chartres, autorka zajmuje się esejem Józefa Wittlina poświęconym katedrze w Chartres, powstałym podczas pobytu pisarza we Francji. Był to cykl: Z walizy francuskiej.

Interesuje ją wiersz Tadeusza Różewicza Róża. Poeta zajął się „interpretacją Ołtarza z Isenheim, jednym z najwybitniejszych dzieł sztuki niemieckiej, które trwale zakorzeniły się w świadomości Europejczyków i stały się obiektem poetyckich ekfraz całkiem sporego grona autorów”. Poeta „upatruje w nim typową realizację niemieckiej sztuki i niemieckiej ekspresji, czytelnie i zdecydowanie odróżniającej się od sztuki francuskiej czy włoskiej”.

 W tym fragmencie pracy mamy jeszcze szkice:

Jedno po drugim oglądamy”. Doświadczenie spotkania z obrazem religijnym w wierszach Jakuba Ekiera;

„Ależ to o nas mówi malowidło”. Czesława Miłosza praktyka I teoria interpretacji obrazów (Cykl wierszy O!);

„My też nie wiemy” (Zbigniew Herbert, Czarnofigurowe dzieło Eksekiasa);

„Obraz i podobieństwo” (Jan Paweł II, Medytacje nad Księgą Rodzaju na progu Kaplicy Sykstyńskiej);

Różnica (Tadeusz Drewnowski, Czany kwadrat);

Portret Doriana Graya da capo al fine (Jarosław Marek Rymkiewicz, Baudelaire według Courbeta).

„Druga część książki składa się ze szkiców poświęconych twórczości kilkorga dwudziestowiecznych poetów: Bolesława Leśmiana, Juliana Tuwima, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Zbigniewa Herberta i Witolda Hulewicza”.  Autorka książki dokonuje interpretacji ich wybranych wierszy. 

Zapomniany dzisiaj Witold Hulewicz urodził się w Kościankach pod Wrześnią w rodzinie ziemiańskiej w roku 1895. Jego krótkie życie skończyło się tragicznie. Aresztowany przez Niemców we wrześniu 1940 roku, został uwięziony na Pawiaku, po czym rozstrzelany w zbiorowej egzekucji w czerwcu 1941 roku w Palmirach pod Warszawą. Miał  niespełna 46 lat.

Witold Hulewicz należał do pokolenia, które żyło podczas dwóch wojen światowych.  W czasie I wojny był żołnierzem służby łączności w armii pruskiej i walczył na froncie francuskim. W roku 1917 należał do założycieli grupy ekspresjonistów skupionych wokół dwutygodnika „Zdrój”. W latach dwudziestych ubiegłego wieku studiował polonistykę i muzykologię na Uniwersytecie Poznańskim. Studia kontynuował w Paryżu. W Wilnie, do którego się przeniósł, był założycielem Związku Literatów.

Wiersze Płomień w garści, powstałe przed 1918 roku,ukazały się w roku 1921 w Poznaniu. Hulewicz napisał też monografię Przybłęda Boży. Beethoven, czyn i człowiek,  Sonety instrumentalne, których wydawcą był F. Hoesick (1928). U Hoesicka wydał także biografię Beethoven (1939).

Był także tłumaczem. Dużo przekładał Rilkego.

Inne jego tłumaczenia to m.in.:

 J. W. Goethe, Sentencje. W rymach i prozie (1923),

P. Valéry, Dusza i taniec, jest tu także autorem przedmowy (1926),

T. Mann. Królewska Wysokość. Powieść (1929).

Katarzyna Szewczyk-Haake. Kolce Grünewalda. Nie tylko o ekfrazach w POLONIE