Andrzej Dobosz poleca. Biblioteka Narodowa. Justyna Baran. Żywioł i duch. O wyobraźni pneumatoforycznej Krzysztofa Baczyńskiego. Instytut Literatury. Kraków 2022
Profesor Zofia Zarębianka tak napisała o książce Justyny Baran (doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, autorka prac o K. K. Baczyńskim, m.in. Teologiczne podstawy wizji historii w poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego): „Monografia Żywioł i duch stanowi niezwykle oryginalną, by nie powiedzieć nowatorską propozycję odczytania poezji tego najwybitniejszego i bez wątpienia najważniejszego przedstawiciela liryki okresu okupacji. Nowość spojrzenia polega na zastosowaniu odmiennej od dotychczas przyjmowanych kategorii opisowej.
W miejsce kategorii historiozoficznych lub etycznych i filozoficznych zaproponowany został ogląd tej poezji przez pryzmat wartości duchowych… “.
Należy przypomnieć, że Żywioł i duch jest pracą doktorską zawierającą element wojennego życiorysu poety. Baran pisze: „Krzysztof Kamil został … zapamiętany jako człowiek, który ostatnie lata przeżył w poczuciu śmierci, starając się zdążyć ze wszystkim, co najważniejsze. Pisał dużo, jakby w gorączkowym pośpiechu (o czym mówi Jarosław Iwaszkiewicz), oświadczył się Barbarze Drapczyńskiej ledwie cztery dni po poznaniu przyszłej żony (poznał ją 1 grudnia1941 na tajnym wykładzie z logiki i już w dniu jej imienin poprosił ją o rękę), nie odkładał niczego na «potem» – podejrzewał, że nie będzie mu dane doczekać końca wojny. Nie unikał niebezpieczeństw: koledzy nazywają go «szalonym», tak rwał się do boju, ginie, jak powiadają, w «ekstazie bojowej». Śmierć Baczyńskiego była tragedią, ale nie zaskoczeniem”.
Praca jest polonistyczną interpretacją liryki Baczyńskiego. Dotyczy ona przede wszystkim późnych wierszy poety, m.in.: Rzemieślnik, Świat sen, Oczy otwieram…
Do grona jego przyjaciół i znajomych należeli Jerzy Andrzejewski, który zadedykował mu tom opowiadań Noc, Kazimierz Wyka, Stanisław Pigoń, Tadeusz Gajcy, Jerzy Kamil Weintraub. Jerzy Zagórski wspomnienie o nim zatytułował Śmierć Słowackiego.
W rozdziale Chrześcijański duch Justyna Baran porównuje dwa wiersze: Jerzego Lieberta Zaślubiny i wiersz Krzysztofa Kamila Baczyńskiego Gdy broń dymiącą z dłoni wyjmę. Zwraca uwagę na kontrasty w obu wierszach: u Lieberta – budowanie i dom, u Baczyńskiego – zabijanie i wojna.
Jerzy Liebert był starszy – rocznik 1904. Kamil Baczyński urodził się w 1921 roku. Nigdy się nie spotkali. Łączyli ich wspólni przyjaciele, m.in. Iwaszkiewiczowie, którzy widzieli w nich różne podobieństwa.
Autorka wymienia: błyskotliwy wcześnie zamanifestowany talent, niechętny stosunek do szkoły połączony ze skłonnością do szkolnych „wygłupów”, podobne znaczące lektury (na przykład Maritain), poważna choroba – u Lieberta gruźlica, a u Baczyńskiego astma, śmierć w młodym wieku. Liebert zmarł mając lat 26, a Baczyński 23.
Równocześnie w poezji Baczyńskiego widać obecność Lieberta.
„Dialog Baczyńskiego z Liebertem dotyczy (…) przeżycia religijnego. U Lieberta – będącego owocem nawrócenia, u Baczyńskiego – przełomu światopoglądowego. (…) poszukiwanie Boga i prawdy okazuje się wspólne i umożliwia intelektualną relację. Obydwaj dążą tam, gdzie kończy się bezpieczna sfera obrzędowości, a zaczyna się bolesne «sam na sam» z Bogiem”.
Jan Błoński zauważa:
„Baczyński chce czy musi niejako wyłonić Boga – wiarę, prawo, sens – z ich zaprzeczenia. (…)
odkryć Boga, któremu przeczy zarówno nadmiar okolicznego nieszczęścia, jak i świadomości, że pojawił się w lęku i poniżeniu człowieka. Taka religijność nie może być spokojną pewnością. Baczyński stoi zwykle «u wrót kościoła (…), obcy swojemu Bogu»”.
Obaj debiutują bardzo młodo: Jerzy Liebert, gdy ma lat 17, wierszem pt. Zmartwychwstanie. Modlitwa młodego poety ogłoszonym w czasopiśmie „Czyn”w roku 1921. Kamil Krzysztof Baczyński w momencie debiutu jest jeszcze młodszy. Ma 15 lat. Pierwszy zachowany wiersz pt. Wypadek przy pracy pochodzi z 1936 roku.
Justyna Baran. Żywioł i duch. O wyobraźni pneumatoforycznej Krzysztofa Baczyńskiego w POLONIE
