- Andrzej Dobosz poleca. Kazimierz Nowosielski. O tym, co kto pokochał. Instytut Literatury. Kraków 2021
- Andrzej Dobosz poleca. Andrzej Kijowski. Dzieje literatury pozbawionej sankcji. Vol. 2. Wybór i opracowanie A. T. Kijowski. Instytut Literatury. Kraków 2020
Andrzej Dobosz poleca. Biblioteka Narodowa. Józef Wittlin. Orfeusz w piekle XX wieku. Instytut Literatury. Tom 2
Orfeusz w piekle XX wieku, wydany w dwu tomach, jest wyborem tekstów, reportaży literackich, posyłanych (przez J. Wittlina – A.D.) do pism warszawskich, takich jak „Tygodnik Ilustrowany, „Wiadomości Literackie”, „Gazeta Polska”, oraz odczytów wygłaszanych przed mikrofonem Polskiego Radia. Po raz pierwszy w książce zostały opublikowane w Instytucie Literackim w Paryżu, w roku 1963. Tom drugi, równie obszerny co pierwszy (545 stron), składa się z części trzeciej, zaczynającej się utworem Mój Lwów i czwartej, w której znajdujemy tytuł: Setny tom Biblioteki Boya.
We wstępie Józef Wittlin „wyjaśnia skąd wziął się tytuł tej książki. Autor nie śmie podsuwać czytelnikowi przypuszczenia, że jej treść pozostaje w związku z religią lub z poezją orficzną. Nawet nie z liryką neoorfików XX wieku, której szczytowym osiągnięciem są Sonety
do Orfeusza Rainera Marii Rilkego, kongenialnie na język polski tłumaczone przez Mieczysława Jastruna. (…) tytuł tej książki powstał w roku 1930, z okazji koncertu Jana Kiepury w filharmonii warszawskiej. Ówczesny kierownik programowy zwrócił się do mnie z propozycją napisania i wygłoszenia przed mikrofonem czegoś, co poprzedziłoby transmisję koncertu i «wprowadziło radiosłuchaczy w odpowiedni nastrój». Wyższe względy finansowe utrudniły odmowę. I tak powstał kawałek prozy pod tytułem Orfeusz w piekle XX wieku. Łaskawy czytelnik znajdzie go na czele czwartej części tego zbioru. Nie chcę przez to powiedzieć, że bez radia i bez Kiepury nie pomyślałbym o Orfeuszu i piekle naszych czasów”.
Wittlin frankofil docenił i odnotował sztukę przekładu w Setnym tomie Biblioteki Boya.
„Wspaniałą okazją powiedzenia kilku uwag o literaturze francuskiej, o Stendhalu, ojcu współczesnej prozy powieściowej, i o zasłudze Boya daje nam wydawnictwo Alfa, publikując setny tom przekładów, dokonanych w ciągu niespełna dwudziestu lat przez jednego człowieka”.
Tadeusz Boy Żeleński przetłumaczył na język polski kanon literatury francuskiej. Są to pisarze Molier, Montaigne, Pascal, Rabelais, Villon, Wolter, Balzac, Mérimée, Corneille, Descartes, Rousseau, Diderot, Chateaubriand i właśnie Stendhal, oraz inni. Dzieło wielu z nich Boy przełożył w całości – na przykład Moliera.
Wittlin stwierdził: „Boy-Żeleński żywcem przeniósł na swoich barkach Luwr literatury francuskiej do Polski. Słowo w słowo powtórzył każdy wyraz francuskich mistrzów języka. I każdy wyraz wielkich poetów i mędrców Francji, przepuszczony przez umysł, wrażliwość i smak Boya, wyszedł w świat, jakby na nowo się urodził , jakby na nowo został stworzony w polskiej mowie. Od Villona do Verlaine’a: kawał czasu i kawał drogi ! Ileż to przeróżnych stylów, manier, ileż ewolucji wysłowienia musiał oddać jeden Boy! Dla wiersza Rabelais’go trzeba było znaleźć po polsku niedwuznaczny odpowiednik. Molier także w
Polsce winien był zachować prostotę i wdzięk swego tragicznego humoru. Balzac i Stendhal również i w naszej rozlewnej prozie musieli znaleźć pokrycie dla swej łacińskiej ścisłości. (…) Wszystkiego dokonał Boy z dokładną precyzją. W ocenie jego zasługi trudno nam wybrać jakiś punkt zaczepienia, trudno oprzeć nasz zachwyt na jakiejś określonej predylekcji tłumacza. (…) Odnajduje Boy właściwy instrument polski dla madrygału i potrafi znaleźć w naszym języku odpowiednie narzędzie do interpretacji melodii romantycznej. Nigdy nie zmieni tonacji, tempa, nigdy nie zatraci pointy oryginału i nie zwulgaryzuje dowcipu. A jeśli zostaniemy już przy naszym porównaniu z Luwrem, to musimy podnieść jedną zasługę: Boy nie tylko przywiózł Luwr do Polski, ale jednocześnie ułożył też przejrzysty i bardzo mądry przewodnik po Luwrze: są to studia i szkice z literatury francuskiej”.
Tadeusz Boy-Żeleński urodził się 21 grudnia 1874 roku w Warszawie. Jego ojcem był Władysław Żeleński, kompozytor, profesor konserwatorium, a matką Wanda z Grabowskich.
W roku 1881 przeniósł się wraz z rodzicami do Krakowa i tu w roku 1892 ukończył Gimnazjum św. Anny. Od 1892 studiował medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutował w 1895 roku sonetami drukowanymi w tygodniku „Świat”. Jego bratem ciotecznym był Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Pierwszym jego przekładem z francuskiego była Fizjologia małżeństwa Balzaca (1909). Przyjaźnił się ze Stanisławem Przybyszewskim i Stanisławem Wyspiańskim, z rodziną Tetmajerów i Rydlów. W 1914 roku otrzymał palmy Akademii Francuskiej za przekład dzieł Moliera na język polski. W roku 1922 za pracę przekładową rząd francuski przyznał mu tytuł Officier d’Instruction Publique i Croix de la Légion d’Honneur.
Zginął rozstrzelany przez Niemców wraz z innymi przedstawicielami inteligencji lwowskiej w nocy z 3 na 4 lipca 1941 roku na Wzgórzach Wóleckich.
Józef Wittlin. Orfeusz w piekle XX wieku w POLONIE
