Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Literackie wcielenia Stanisława Lema


Jego książki jednoczą młodych i starych, czytelników nałogowych i przypadkowych, amatorów i zawodowców, uczniów i studentów z profesorami uniwersytetów. Jeden z najbardziej znanych w świecie pisarzy polskich XX i XXI wieku. W jego dorobku literackim znalazły się takie wybitne książki, jak: Bajki robotów, Solaris, Opowieści o pilocie Pirxie czy Nowa Kosmogonia. Stanisław Lem urodził się 12 września 1921 roku we Lwowie. Dzisiaj przypada sto piąta rocznica jego urodzin. Zmarł w Krakowie 27 marca 2006 roku. Pochowany został na cmentarzu na Salwatorze.

Odebrał solidne wykształcenie, o co w pierwszym rzędzie zadbali rodzice: matka Sabina Wollner i ojciec Samuel Lem, lekarz. W 1939 roku zdał we Lwowie maturę, a po zajęciu miasta przez Armię Czerwoną podjął studia w Instytucie Medycznym. Po zdobyciu Lwowa przez Niemców utrzymywał się z pracy robotnika jako mechanik i spawacz. W roku 1944 wznowił przerwane studia medyczne. Objęty akcją repatriacyjną, przeniósł się w 1946 roku ze Lwowa do Krakowa i został studentem medycyny Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tego samego roku na łamach „Nowego Świata Przygód” drukowana była w odcinkach jego debiutancka powieść Człowiek z Marsa (w formie książkowej ukazać się miała dopiero w roku 1994!). Studia medyczne to jedno, a pasja literacka to drugie. Utwory poetyckie i prozatorskie Lema, a także szkice, artykuły i recenzje zaczęły się ukazywać na łamach takich pism, jak: „Kuźnica”, „Żołnierz Polski” oraz „Tygodnik Powszechny”.

Pu ukończeniu studiów medycznych Lem został asystentem w kierowanym przez profesora Mieczysława Choynowskiego Konserwatorium Naukoznawczym. Podpisane jego nazwiskiem rozprawy z zakresu medycyny drukowały specjalistyczne czasopisma – „Życie Nauki” czy „Polski Tygodnik Lekarski”. W tym samym czasie, bo w roku 1951 powieść Astronauci młody pisarz publikował w odcinkach w „Sztandarze Młodych”. Tego samego roku powieść wydała spółdzielnia Czytelnik i do roku 1970 ukazało się aż siedem wydań Astronautów! Również w 1951 wraz z Romanem Hussarskim ogłosił Lem sztukę teatralną Jacht „Paradise”. Następna powieść Obłok Magellana ukazała się nakładem Iskier w roku 1955, jednak warto podkreślić, że rok wcześniej jej fragmenty drukował tygodnik „Przekrój”. Ukazanie się tej powieści poprzedziła edycja tomu opowiadań Sezam. Błyskawicznie okazało się, że Lem jest nie tylko utalentowanym powieściopisarzem, lecz także nowelistą. W latach pięćdziesiątych wykazywał się ponadto jako eseista i felietonista, czego potwierdzeniem są liczne teksty publikowane na łamach m.in. „Gazety Krakowskiej”, „Życia Literackiego” oraz „Twórczości”. W następnej dekadzie pisarz podjął współpracę z „Miesięcznikiem Literackim” i „Nurtem” (jako autor stałej rubryki „Ex Libris Stanisława Lema”).

Lata pięćdziesiąte to również powieści Szpital Przemienienia i Wśród umarłych, dzięki którym Lem wyszedł poza teren wyznaczony dla prozy fantastycznej czy fantastycznonaukowej. Ukazały się wówczas także Dialogi o zmartwychwstaniu atomowym, teorii niemożności, filozoficznych korzyściach ludożerstwa…, czyli tom szkiców poświęconych zagadnieniu cybernetyki, ponadto tomy opowiadań Dzienniki gwiazdowe oraz Inwazja z Aldebarana, a poza tym powieść Eden. Pisarz był rozchwytywany przez wydawców. Publikował nie tylko w Czytelniku czy Iskrach, ale również w Wydawnictwie Literackim. Uwielbiali go czytelnicy, cenili krytycy; wszak pisali o nim: Andrzej Kijowski, Witold Wirpsza, Jerzy Kwiatkowski, Jan Józef Lipski, Tomasz Łubieński, a nawet Stanisław Grochowiak. Włodzimierz Maciąg postawił  tezę dowodzącą, że Lem udoskonalił i uszlachetnił powieść fantastycznonaukową: „Ale w istocie rzeczy przedmiotem zainteresowań pisarza jest nauka, jej rozwój, jej możliwości, jej przyszłość. Wyobraźnia techniczna, pomysłowość w tworzeniu i nazywaniu nowych światów, nowych istot, nowych praw fizycznych i biologicznych jest u tego autora czymś wtórnym wobec podstawowego problemu, jakim jest człowiek wobec nauki, wobec własnych możliwości poznawczych”.

Co więcej, jak skonstatował Maciąg: „Wszystkie właściwie książki Lema inspirowane są przez ten szczególny rodzaj dramatu, jakim jest poznanie, wszyscy chyba bohaterowie jego wygrywają wówczas, kiedy poznają, przegrywają natomiast, kiedy się to nie udaje. Pisarz chętnie wprowadza inne motywy treściowe, z kręgu moralności lub erotyki, sprawą, która jednak najsilniej porusza jego wyobraźnię, jest poznawanie świata zewnętrznego, władza ludzka nad materią”. Tezę swoją krakowski literaturoznawca wypracował dzięki szczegółowej analizie książek z lat sześćdziesiątych, takich jak: Pamiętnik znaleziony w wannie, Solaris, Niezwyciężony i Summa technologiae. Pozycja Lema w hierarchii współczesnej polskiej literatury tylko rosła. O jego utworach pisali przecież specjaliści z różnych dziedzin: Leszek Kołakowski i Piotr Kuncewicz, Marta Wyka i Krzysztof Wolicki, Henryk Markiewicz i Małgorzata Szpakowska. Co więcej, książki tego twórcy były wtedy tłumaczone na liczne języki obce, ukazywały się w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, USA, Holandii, w ZSRR, Czechosłowacji, Bułgarii czy na Węgrzech.

Nazwisko Lema pojawiało się w prasie krajowej – w „Studiach Filozoficznych” i „Tekstach’, a nawet w tygodniku „itd”, na którego łamach pisarz prowadził przez kilka lat rubrykę „Czy jesteśmy sami w Kosmosie”; oraz w prasie zagranicznej, m.in. w pismach: „Litieraturnaja Gazieta”, „Science Fiction Studies” czy „Quarber Merkur”. Pisarz cieszył się poczytnością i jednocześnie uznaniem, co potwierdzają  nagrody „Miesięcznika Literackiego”, „Problemów” oraz „Odry”, a w następnych latach: Fundacji im. Jurzykowskiego, Polskiego PEN Clubu im. Jana Parandowskiego, wreszcie laur Złotego Berła Fundacji Kultury Polskiej. Ponadto otrzymał  Nagrodę Seiun w Japonii i Nagrodę im. Franza Kafki w Austrii. Odebrał również doktorat honoris causa Uniwersytetu Bielefeld. Pisarza przyjęto do Science Fiction Research Association, do Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności. Nie sposób przy tej okazji nie wspomnieć o tytułach doktora honoris causa, przyznanych mu przez Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Opolski oraz Politechnikę Wrocławską, ale także o Orderze Orła Białego, o Złotym Medalu „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” i wreszcie o honorowym obywatelstwie miasta Krakowa.

W czasie stanu wojennego pisarz wyemigrował do Republiki Federalnej Niemiec i do Austrii. W roku 1983 podjął współpracę z „Kulturą” w Paryżu, publikując rozliczne teksty pod pseudonimem „P. Znawca”. Każda jego książka wydana w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ukazywała się w dużym nakładzie, była uważnie czytana przez odbiorców wszystkich pokoleń. Mam tu na myśli tomy szkiców literackich Fantastyka i futurologia, Doskonała próżnia oraz Wielkość urojona, powieści Katar i Wizja lokalna, zbiory opowiadań Bezsenność, Maska czy Powtórka. Książki te poprzedziły ogłoszone jeszcze w latach sześćdziesiątych znakomite dzieła: opowiadania z cyklu Cyberiada i Ratujmy kosmos, ale przede wszystkim Opowieści o pilocie Pirxie, zbiór esejów Filozofia przypadku, tom wspomnień Wysoki Zamek i jeszcze powieść Głos Pana. Okazało się rychło, że Stanisław Lem to nie tylko pisarz popularny, tworzący dla szerokiego kręgu odbiorców, ale przecież także autor wyrafinowanych rozpraw z zakresu filozofii, socjologii kultury, literaturoznawstwa, krótko mówiąc – intelektualista, erudyta, myśliciel. Jakby tego było mało, napisał jeszcze scenariusz filmu Przekładaniec, libretto opery komicznej skomponowanej przez Krzysztofa Meyera Cyberiada i kilka widowisk telewizyjnych, takich jak: Odruch warunkowy, Wyprawa profesora Tarantogi czy Dziwny gość profesora Tarantogi.

Nie bez przyczyny Anna Nasiłowska mogła napisać o nim: „Lem jest raczej wizjonerem o podejściu naukowym, w tekstach dyskursywnych podejmującym tematykę filozoficzną, a w literaturze umiejętnie godzącym niepokoje dotyczące przyszłości z wielką dozą humoru”. Cóż, to przecież spod jego pióra spłynęły tak zaskakujące i jednocześnie celne zdania, wręcz sentencje: „Człowiek wyruszył na spotkanie innych światów, innych cywilizacji, nie poznawszy do końca własnych zakamarków, ślepych dróg, studni, zabarykadowanych, ciemnych drzwi”, „Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś”, „Można przypuścić, że wszyscy ludzie mają świadomość, lecz na ogół nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę”; i jeszcze: „Człowiek musi jeść, pić i ubierać się; reszta jest szaleństwem”, „Książką można czytelnikowi głowę, owszem przemeblować o tyle, o ile jakieś meble już w niej przed lekturą stały” i na dodatek: „Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta”.

Wróćmy jednak jeszcze do biografii. W roku 1989 pisarz przeniósł się z Wiednia do Krakowa. Na łamach miesięcznika „Odra” we Wrocławiu publikował felietony opatrzone wspólnym tytułem „Rozważania sylwiczne”, zaś w „Tygodniku Powszechnym” w Krakowie – eseje z cyklu „Świat według Lema”. W latach 1994–1997 opublikował w siedemnastu tomach swoje Dzieła. Do tego doszły wydane w formie książkowej zbiory felietonów Lube czasy, Dziury w całym i Sex wars oraz tom szkiców Tajemnica chińskiego pokoju, drukowanych wcześniej w piśmie „PC Magazine”. Konia z rzędem temu, kto jest w stanie opisać wszechstronność literacką tego pisarza, dodajmy – pisarza, którego pokochało kino, czego świadectwem adaptacje filmowe jego utworów, wyreżyserowane przez np. Janusza Majewskiego, Andrzeja Wajdę, Edwarda Żebrowskiego, Marka Piestraka, Andrieja Tarkowskiego, Stevena Soderbergha, Ryūsuke Hamaguchiego, Alana Segala, Otakara Koska.