Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Tytus Czyżewski: poeta i malarz


Jest jednym z niewielu polskich twórców, których zainteresowania i działania artystyczne obejmowały różne dziedziny sztuki. Jako myśliciel i teoretyk, pisarz-poeta i malarz realizował ideę correspondance des arts – syntezy sztuk. Gdy 9 maja 1945 roku chowano go na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, historyk literatury Kazimierz Wyka powiedział nad grobem: „Nad mogiłą Tytusa Czyżewskiego, w równej żałobie co plastycy, chylimy się my – pisarze. Czyżewski był bowiem prawdziwym poetą, artystą w tej dziedzinie równie szczerym, co w swej twórczości głównej, w malarstwie”. Co ciekawe, w roli malarza zapisał się w dziejach nowoczesnej sztuki jako formista, w roli poety w dziejach literatury jako futurysta.

Zaczął od studiów na ASP w Krakowie w roku 1902 u Józefa Mehoffera. Fascynowała go twórczość Stanisława Wyspiańskiego, zarówno ta literacką i teatralna, jak i plastyczna. Z Krakowa pojechał na studia artystyczne do Paryża, gdzie zainteresował się kubizmem Pabla Picassa i poezją Guillaume’a Apollinaire’a (pamięci tego drugiego poświęci wiersz Wiosna 1917 roku). Pierwszym jego ważnym utworem literackim, wyrażającym poczucie wyobcowania spowodowanego własną fizyczną ułomnością, okazała się wydana w roku 1907 nakładem Gebethnera i Spółki w Krakowie sztuka w jednym akcie Śmierć Fauna, opatrzona podtytułem Obrazek.

Artystyczną dwujęzyczność Czyżewski uprawiał równolegle. W roku 1911 swoje obrazy pokazał na Wystawie Niezależnych, rok później w Pałacu Sztuki w Krakowie, a w 1913 znów na Wystawie Niezależnych. Co najmniej od 1915 roku pracował nad nowatorską koncepcją kubistycznych obrazów wielopłaszczyznowych zbudowanych z jakby połamanych elementów o wyraźnie zaznaczonych krawędziach – niestety, żaden z obrazów nie zachował się do naszych czasów. W roku 1917. wraz z braćmi Andrzejem i Zbigniewem Pronaszkami, założył stowarzyszenie Ekspresjoniści Polscy, a kiedy do grona członków dołączyli Leon Chwistek i Stanisław Ignacy Witkiewicz ugrupowanie przyjęło nazwę Formiści Polscy. W wydawanym przez nich w latach 1919–1921 piśmie „Formiści” publikowali także pisarze, przede wszystkim poeci futuryści: Bruno Jasieński, Anatol Stern, Stanisław Młodożeniec czy Aleksander Wat. Z jednej strony formiści czerpali z tego, co było wówczas w Europie modne, a więc z futuryzmu i dadaizmu, z kubizmu i ekspresjonizmu, a z drugiej nawiązywali do sztuki ludowej i prymitywnej.

Właśnie z futurystami było Czyżewskiemu jako poecie – po drodze w sensie towarzyskim, intelektualnym, artystycznym i duchowym. Nic więc dziwnego, że w wydanej w roku 1921 „Jednodńuwce Futurystuw” ukazał się jego Hymn do maszyny mego ćała. Poeta malarz miał wtedy w dorobku wydany rok wcześniej tom poezji Zielone oko, zawierający cykl nowatorskich wierszy Elektryczne wizje, zaś rok później ogłosił zbiór Noc – dzień. Mechaniczny instynkt elektryczny.

W książkach tych poeta wykorzystał nie tylko druk prosty, ale także pochyły oraz majuskułę. Odpowiednie słowa lub zwroty wytłuścił. Składał swoje wiersze równolegle, do lewego i prawego marginesu, dzieląc stronę na pół pionową linią. Tym samym zmuszał odbiorcę do aktywnej – a tym samym twórczej lektury. Ponadto ze słowem konfrontował obraz, w czym można dopatrywać się elementów poezji konkretnej.

Rok 1922 był dla niego niezwykle szczęśliwy pod względem wydawniczym, bo oprócz tomu Noc – dzień, opublikował w jednym tomie Osioł i słońce w metamorfozie. Włamywacz z lepszego towarzystwa sztukę Wąż, Orfeusz i Eurydyka, zilustrowaną przez siebie na awangardową modłę i wydrukowaną zieloną farbą (sztukę wystawił teatr Cricot w Krakowie), oraz dwie jednoaktówki.

I tego samego roku wyjechał ponownie do Paryża, gdzie przez następne trzy lata pracował w ambasadzie polskiej, w Bibliotece Polskiej. Regularnie nadsyłał stąd korespondencje, m.in. do „Zwrotnicy”, w których informował o artystycznych nowinkach i sensacjach znad Sekwany. W styczniu 1925 roku w Paryżu nakładem Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Książki wydał swoje najdonioślejsze dzieło poetyckie Pastorałki, zawierające zarówno tytułowe pastorałki, jak i kolędy oraz kantyczki.

Książka jest autentycznym dziełem sztuki edytorskiej i typograficznej. Została opatrzona trzynastoma drzeworytami Tadeusza Makowskiego, pełniącymi funkcję całostronicowych ilustracji lub wewnątrztekstowych przerywników, zintegrowanych w sensie tematycznym i estetycznym ze słowem poety. Co ciekawe, wszystkie egzemplarze książki zostały ponumerowane liczbami rzymskimi (od I do LXX) lub arabskimi (od 1 do 450) i „podpisane przez prezydium towarzystwa”. Kilka dekad później, pisząc o tym tomie w książce Rzecz wyobraźni – jednej z najświetniejszych książek krytycznoliterackich o polskiej poezji XX wieku – wspomniany wcześniej Kazimierz Wyka stwierdził, że wiersze Czyżewskiego „Z wyobraźni ludu i z prymitywizującej wyobraźni dziecka są ukształtowane w sposób taki, jakby ze starego rękopisu, upstrzonego po marginesach ptasim ćwierkaniem i pohukiwaniem pastuchów – artysta je odczytał”.

Niespokojny duchem, dwa lata później Czyżewski wydał następną, zaskakującą pod względem formalnym i gatunkowym książkę Robespierre. Rapsod. Od romantyzmu do cynizmu.

Rzecz w tym, że w dziele znalazły się utwory tak różne genologicznie, jak poemat Robespierre – napisany wierszem, prozą i z podziałem na role, cykl czterech wierszy Rapsod (na szczególną uwagę zasługuje tutaj utwór Cieniom Juliusza Słowackiego), osobno wydzielony wiersz Cinema, świadczący o fascynacji poety nową dziedziną sztuki, czyli filmem i kinem, a także szkic poniekąd programowy Od romantyzmu do cynizmu, kończący się wyznaniem: „Ja zdążam poprzez formizm do nowej poezji – do uwolnienia słowa od pleśni i cynizmu”. Niewątpliwie wpływ na odbiór zawartej w tym tomiku poezji, miały i mają do dzisiaj rzadkiej urody ilustracje samego Czyżewskiego, świadczące o jego ambicji, aby słowo współgrało z obrazem, aby zwracać się do czytelnika w wieloraki sposób.

Poezji pozostał wierny do końca życia. Nie sposób nie wspomnieć, że w roku 1936 ogłosił poemat Lajkonik w chmurach, ale nie zaniedbywał malarstwa i pisania o malarstwie. W roku 1928 w serii Monografie Artystyczne pod redakcją Mieczysława Tretera opublikował broszurę poświęconą Władysławowi Ślewińskiemu, wybitnemu przedstawicielowi Młodej Polski w malarstwie.

Oprócz szkicu o dorobku Ślewińskiego, w broszurze tej znalazły się: ułożony chronologicznie spis najważniejszych dzieł malarza od roku 1895 do 1913, a także ponad trzydzieści czarno-białych reprodukcji jego obrazów, w tym: W kościele, Góry w Zakopanem, Śnieg w górach, Mały góral czy Portret własny z 1912 roku.

W tej samej serii ukazała się monografia Konrada Winklera Formiści polscy, a także napisane przez Władysława Tatarkiewicza książki o Aleksandrze Orłowskim i Michale Płońskim.

Lata trzydzieste XX wieku to także lata malarskiego spełnienia Tytusa Czyżewskiego. Wtedy to doczekał się prezentacji swojego dorobku w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie (1934) i w Instytucie Propagandy Sztuki w Warszawie (w 1935 i w 1938).

Do końca życia artysta starał się nie tylko wyrazić w słowie to, czego nie udało mu się wyrazić na obrazie, zaś na obrazie wypowiedzieć to, czego nie dało się wypowiedzieć poprzez słowo, ale dążył do zintegrowania obydwu środków ekspresji. Pisząc o późnej twórczości autora Zielonego oka, poprzedzającej wybuch II wojny światowej, Joanna Pollakówna we wstępie do jego Poezji wybranych (z roku 1979) mogła napisać: „jak w obrazach formy jednoczy opalizująca, migotliwa tkanka przetłumaczonego na kolor światła, tak wiersze Czyżewskiego z lat trzydziestych coraz ściślej spaja wewnętrznie melodyjno-rytmiczny zaśpiew. Tak po latach burzy i naporu, latach głodu nowoczesnej formy, spełnia się dojrzałość malarza i poety”.

◊◊◊

Artykuł powstał w ramach realizacji przez Bibliotekę Narodową projektu „Patrimonium – digitalizacja i udostępnienie polskiego dziedzictwa narodowego ze zbiorów Biblioteki Narodowej oraz Biblioteki Jagiellońskiej” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa 2014-2020 oraz budżetu państwa.

◊◊◊

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Zobacz także