Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Bronisław, brat Józefa


Patrząc na biografie braci Piłsudskich można przyjąć, że historia Bronisława dobiega kresu w momencie, kiedy zaczyna się historia  najsłynniejszego z rodu – Józefa. To właśnie wielkość Józefa, jako jednego z ojców polskiej niepodległości, usunęła mocno w cień niezwykłą osobowość jego brata Bronisława. Nie ma się czemu dziwić, że w podręcznikach z reguły częściej wspomina się o wybitnych politykach niż o równie wybitnych antropologach, językoznawcach czy muzealnikach.

Rewolucjonista i katorżnik

Bronisław był starszy zaledwie o trzynaście miesięcy od Józefa. Urodził się 2 listopada 1866 roku w oddalonym o czterdzieści kilometrów od Wilna Zułowie, w rodzinie ziemiańskiej. Miał liczne rodzeństwo: sześciu braci i pięć sióstr. To właśnie z Józefem łączył go szczególny rodzaj porozumienia. Kiedy po pożarze majątku ziemskiego rodzina przeniosła się do Wilna, obaj chodzili do gimnazjum rosyjskiego, gdzie używanie języka polskiego było zabronione. Bracia postanowili wówczas utworzyć uczniowskie kółko Spójnia, krzewiące wiedzę z zakresu polskiej literatury i historii. Kiedy sprawę wykryto, Bronek został natychmiast relegowany z gimnazjum. Po śmierci matki wyjechał do Petersburga. Tam, po maturze, zdecydował się na studia prawnicze. Wkrótce po rozpoczęciu studiów został jednak aresztowany za współudział w przygotowaniu zamachu na cara Aleksandra III.

Współpracował wówczas z przygotowującą zamach frakcją terrorystyczną Narodnaja Wola, dowodzoną przez starszego brata Lenina, Aleksandra Uljanowa. Udostępniał też swoje mieszkanie na drukowanie manifestu programowego tej organizacji. Po aresztowaniu Bronisław został skazany na karę śmierci, która potem została zamieniona  na piętnaście lat katorgi w kolonii karnej na Sachalinie – wyspie na Oceanie Spokojnym. Warto dodać, że brat Bronisława, Józef, był także zamieszany w tamto wydarzenie i skazany na pięć lat zsyłki na Syberię.

Jadwiga Rodowicz-Czechowska, antropolog kultury, była ambasador RP w Japonii, w wywiadzie poświęconym Bronisławowi Piłsudskiemu (magazyn „Teraz Polska”) przytacza opinię innego katorżnika, Edmunda Płoskiego, iż Bronisław, jako człowiek o wielkiej wrażliwości i delikatności, wyglądał na skrajnie wyczerpanego więzieniem w Petersburgu, a perspektywa długiej podróży przez Moskwę do Odessy, a potem statkiem przez Singapur do Aleksandrowska na Sachalinie, wpędzała go w stan depresji. Był też zszokowany warunkami, jakie zastał we wsi Rykowskoje, do której został zesłany.

Antoni Kuczyński w pracy Bronisław Piłsudski (1866–1918) zesłaniec i badacz kultury ludów Dalekiego Wschodu przytacza list, jaki bohater opowieści wysłał do ojca: pisze w nim m.in. „Marząc stale o powrocie do Ojczyzny, starałem się w miarę możliwości pozbyć uciążliwej świadomości, że jestem wygnańcem i znajduję się w jarzmie niewoli, będąc oderwanym od wszystkiego, co jest dla mnie bezcenne. Dlatego odczuwałem naturalną skłonność do tubylców Sachalinu, jedynych tutaj ludzi, którzy żywili szczere przywiązanie do tego kraju, będącego miejscem ich zamieszkania od niepamiętnych czasów, nienawidzonych przez tych, który utworzyli tu kolonię karną. Kontaktując się z tymi dziećmi natury, których przyparło do muru wtargnięcie zupełnie innej cywilizacji, zrozumiałem, że korzystam z określonej siły i wzbudzam wdzięczność, bez względu na to, że nie posiadam żadnych praw. Sprawiło mi przyjemność niesienie radości i nadziei na lepszą przyszłość dla tych współplemieńców, martwiących się z powodu uciążliwości życia, które doskwierały im coraz bardziej. Szczery śmiech bawiących się dzieci, łzy wzruszenia w oczach dobrych kobiet, uśmiech wdzięczności na twarzy chorego, okrzyki uznania lub poklepywanie po ramieniu na znak, że jest przyjemnie – to był balsam, który zmniejszał ciężar mojego losu. Później, kiedy stopniowo zainteresowałem się badaniami etnograficznymi i postawiłem sobie bardziej określony cel gromadzenia materiałów, zrozumiałem, jak ważną jest dla badacza znajomość języka. Bez niej nie można zbadać nawet materialnych warunków plemienia, nie mówiąc o należytym zbadaniu wierzeń, obyczajów życia rodzinnego i plemiennego, jego przeszłości i obecnych dążeń”.

Antropolog i językoznawca

Mając w perspektywie kilkunastoletni pobyt na Sachalinie, Bronisław Piłsudski uznał za nieodzowne nawiązanie kontaktu z miejscową ludnością. Postanowił więc poznać języki ludów zamieszkujących to terytorium. Opanowanie ich mowy i zgłębienie historii spowodowało, że władze rosyjskie poleciły mu przeprowadzenie spisu ludności.  Doceniając jego zmysł obserwacyjny i rzetelność w wykonywaniu notatek, odsunięto go od pracy kancelaryjnej przy tartaku i powierzono  prowadzenie badań meteorologicznych i pomiarów geologicznych. Zaufanie i wysoka ocena tych badań spowodowały, że przestano patrzeć na Bronisława Piłsudskiego jako na zesłańca i przestępcę, a zaczęto dostrzegać w nim sumiennego badacza oddanego nauce. Po dziesięciu latach reszta wyroku została mu zamieniona na nakaz osiedlenia się bez prawa opuszczania rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Zlecenia prac badawczych otrzymywał od Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego, a jako wysłannik Cesarskiej Akademii Nauk w Petersburgu miał badać  kulturę tutejszych Ajnów, Gilaków, Oroków i Mangunów. Wyposażono go nawet w nowości ówczesnej techniki, czyli aparaty fotograficzne, a nawet fonograf – jedno z pierwszych urządzeń do zapisu i odtwarzania dźwięku. To na nim Bronisław , wędrując po wioskach, zapisywał język Ajnów. Czas pokazał, że z Ajnami bardzo zżył się emocjonalnie i kiedy Rosjanie wprowadzili represje, ograniczając im dostawy żywności, nauczył ich na przykład, jak marynować ryby . W jednej z osad poznał i zakochał się w młodej Ajnence o imieniu Chuuhsamma.  Miał z nią syna, a potem córkę. Potomek syna, dziś Japończyk, jest ostatnim męskim potomkiem  rodu Piłsudskich i był przed laty w Krakowie  gościem honorowym Andrzeja Wajdy na otwarciu Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. Małżeństwo Piłsudskiego nie okazało się, niestety, trwałe. Na wieść o wojnie rosyjsko-japońskiej Bronisław w porozumieniu z bratem Józefem postanowił wrócić do Galicji. Ponieważ żona była w zaawansowanej ciąży, jej rodzina nie wyraziła zgody na tę długą i niebezpieczną podróż i Bronisław  powrócił sam, tracąc jednocześnie na zawsze kontakt ze swoją ajneńską rodziną.

Naukowiec bez papierów, samobójca

Powrót do Galicji okazał się dla Bronisława  sporym rozczarowaniem. Jego dorobek naukowy nie robił tu wrażenia. Kiedy zwrócił się do uczelni krakowskich i lwowskich z propozycją współpracy, te albo milczały, albo tłumaczyły, że nie może być wykładowcą, bo nie ma wyższego wykształcenia. Bardzo to przeżywał, a w jednym z listów zauważył:

„W kraju formułki są ważniejsze od istoty rzeczy. Dla uczącego się jestem za stary, dla uczonego brak mi stopni naukowych. A jednak jestem jednym i drugim obecnie. Czuję się Polakiem, za granicą jestem nawet podziwianym Polakiem, a dla swoich jestem zupełnie niepotrzebną rzeczą, najwyżej żebrakiem, który kęsek chleba może wyprosić!”.

Pomocną dłoń wysunęło w jego kierunku Towarzystwo Tatrzańskie, zlecając mu pracę badawczą nad ludnością Podhala i Spisza.

Piłsudski, tak jak w przypadku Ajnów,  sporo jeździł, fotografował, nagrywał. Zaprzyjaźnił się ze Stanisławem Witkiewiczem i razem pracowali nad projektem Muzeum Tatrzańskiego. W pewnym momencie zaproponowano mu też funkcję sekretarza sekcji etnograficznej Polskiej Akademii Umiejętności. W przeciwieństwie do swego brata Józefa, z którym pozostawał w wielkiej przyjaźni, był zwolennikiem Romana Dmowskiego. Pracował nawet w paryskim biurze założonego przez niego Komitetu Narodowego Polskiego. Pobyt w Paryżu  mocno odcisnął się także na jego życiu prywatnym. Spotkał tam swoją wielką młodzieńczą miłość – Marię Żarnowską. Ponieważ żyla w separacji z mężem, związek z nią Bronisław traktował jako nieformalne małżeństwo. Kiedy u  Marii zdiagnozowano raka piersi i wysłano na konieczne leczenie do Petersburga, Piłsudski nie mógł jej towarzyszyć, bo jako uciekinier z Sachalina miał zakaz wjazdu do Rosji. Bardzo to przeżywał. Ponieważ, jak podkreślano, był człowiekiem niezwykle wrażliwym, popadł w głęboką depresję. To właśnie tym stanem biografowie Bronisława Piłsudskiego tłumaczą jego samobójczą śmierć w Paryżu, kiedy to rzucił się w odmęty Sekwany. Ale wpływ na nią miały również inne czynniki. Był maj 1918 roku, ukochany brat Józef trafił do więzienia, a Litwa ogłosiła niepodległość, co pogrzebało ich odwieczne marzenie o wskrzeszeniu Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Marzył o niepodległej Polsce, której nie doczekał.

Bohater Japończyków i Rosjan

Choć w Polsce nazwisko Piłsudski jednoznacznie kojarzy się przede wszystkim z Józefem, to jednak w Japonii  pierwszeństwo zdaje się mieć jego brat Bronisław. Jego działalność naukowa i badawcza była twórczo kontynuowana przez następne pokolenia. Bronisław Piłsudski jest uznawany za wybitnego antropologa, etnografa i językoznawcę mniejszości ajnuskiej. Wykonał naprawdę tytaniczną pracę, opisując kulturę i zwyczaje Ajnów, opracował też zawierający ponad dziesięć tysięcy haseł słownik języka ajneńskiego.

Na stu wałkach fonograficznych uwiecznił ich muzykę, pieśni, podania i legendy ludowe. Wędrując po wioskach z aparatem fotograficznym udokumentował Ajnów na setkach fotografii.  Należy zauważyć, że jego dorobek naukowy przyczynił się do tego, że Ajnowie zostali w końcu uznani przez Japończyków za ludność rdzenną.

W Japonii nazwisko Bronisława Piłsudskiego figuruje w podręcznikach. W roku 2013  w Muzeum Ajnów w Shiraoi na wyspie Hokkaido odsłonięto jego pomnik, współfinansowany przez rząd Polski. Do roku 2020 ma tam powstać światowe centrum kultury Ajnów, sfinansowane przez rząd Japonii. Bronisława Piłsudskiego docenili też Rosjanie. Jego pomnik odsłonięto  na dziedzińcu Obwodowego Muzeum Krajoznawczego na Sachalinie, w Jużnosachalińsku zaś powstał Instytut Naukowego Dziedzictwa Bronisława Piłsudskiego.  Nie sposób pominąć jego zasług  dla polskiej nauki i historii. Wśród wielu pamiątek zgromadzonych przez Bibliotekę Narodową w Polonie zwraca uwagę jego praca Polacy w Syberji , wydana kilka miesięcy przed śmiercią.

 W roku 2000  odsłonięto  symboliczny grób Bronisława Piłsudskiego na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem.

◊◊◊

Artykuł powstał w ramach realizacji przez Bibliotekę Narodową projektu „Patrimonium – digitalizacja i udostępnienie polskiego dziedzictwa narodowego ze zbiorów Biblioteki Narodowej oraz Biblioteki Jagiellońskiej” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa 2014-2020 oraz budżetu państwa.

◊◊◊

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Zobacz także