Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Imitacja prawdy. Prawda?


Kolekcja Imitacja prawdy. Prawda? to z pozoru całkiem prawdo-podobna opowieść o dawnej Polsce. To opowieść o niedokonanych historiach z mitycznych rejonów znanych mojemu pokoleniu zaledwie z wyobrażeń i opowieści, to echa współczesności wszczepione w przeszłość, to eklektyczna, choć skryta za wizualną maską starej pocztówki, mieszanka stylów i konwencji – od poetyckich obrazów po kadry z filmów katastroficznych rodem. Podpierając się autorytetem archiwum i obrazu fotograficznego uwiarygadniam tę surrealistyczną w duchu niedokonaną historię: konglomerat widoków oraz zdarzeń dawniejszych, bliższych, realnych i fantastycznych. Wystawiam na próbę czujność widza, zderzając go zakorzenionymi w świadomości archetypami wizualnymi, wyprowadzam na manowce percepcji, prowadzę grę z jego pamięcią i wyobraźnią. Za pomocą wizualnych komunałów opowiadam o dzisiejszym świecie. Snuję tę opowieść obrazami świata hiperrzeczywistego, niesamowicie podobnymi do oryginału, a może nawet bardziej atrakcyjnymi niż on sam.

Zobacz także

Ogród wiedzy, część XIV

Gdy pewnego dnia Dżahandar ustrzelił na polowaniu antylopę, Hormoz pochwalił mu się, że posiada magiczną umiejętność, która pozwala mu przenieść swoją duszę w każde inne ciało. Dodał, że jeśli Dżahandar ma taką chęć, może nauczyć go tej sztuki…


Wcielenia królowej Wandy

Choć to Wincenty Kadłubek na początku XIII w. jako pierwszy wprowadza Wandę na karty polskiej historiografii, dopiero późniejsi autorzy doprowadzili jej legendę do znanego powszechnie kształtu: opowieści o bajecznej słowiańskiej władczyni, która na czele wojsk przegania niemieckiego adoratora, a później dramatycznie kończy w wiślanych odmętach.


Ogród wiedzy, część XIII

Władca pewnego dalekiego królestwa nie mógł doczekać się następcy. Któregoś dnia przyszedł do niego pustelnik i podarował mu jabłko. Powiedział, by król dał je swojej żonie. Gdy królowa zje owoc, urodzi wkrótce syna. Tak też się stało…


W żalu najczystszym

W żalu najczystszym to dzieło wyjątkowe nie tylko ze względu na jego osobisty charakter. Baczyński przyozdobił czterdziestostronicową książeczkę własnoręcznie malowanymi akwarelkami i inicjałami, upodabniając ją do średniowiecznego rękopisu.