Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Bahar-e Danesz (Ogród wiedzy) to powstała w Indiach perska opowieść szkatułkowa napisana przez Enajatullaha Kambu (1608-1671). W Bibliotece Narodowej jest przechowywany wspaniale iluminowany rękopis powieści (BOZ 182), której treść na Polona/Blog przybliża w odcinkach dr Albert Kwiatkowski (literaturaperska.com). 

pierwszej części syn władcy Indii Dżahandar oszalał z miłości do królewny Bahrewar Banu. Królewscy doradcy postanowili opowiadać mu historie o niewiernych kobietach, by osłabić jego uczucie. Oto piąta z nich.

◊◊◊

Pewien żołnierz w sile wieku prowadził wesołe życie. Stronił jedynie od kobiet, uważając je za kapryśne i zmienne. Jego przyjaciel zarzekał się jednak, że nie ma na ziemi nic lepszego niż kobiece towarzystwo, zapewniając go przy tym, że na świecie istnieją również wierne kobiety.

Żołnierz dał się więc skusić i za radą starszych, szanowanych kobiet wybrał dla siebie żonę bardzo młodą, niezwykle piękną, a do tego dobrą i cnotliwą. Żyli w szczęściu przez kilka lat, aż nastał dzień, w którym mężczyzna udał się w podróż.

Pod jego nieobecność żona wyszła na taras domu i dostrzegła przystojnego młodzieńca, który stał pod jej oknem. Ich oczy się spotkały. Zawstydzona kobieta pobiegła do domu. Młodzieniec zakochał się w niej, a z pomocą pewnej starej kobiety wkrótce i ona odwzajemniła jego uczucie. Żona żołnierza zaczęła przyjmować od niego prezenty, słuchać jego miłosnych wyznań i wychodzić na taras, by mógł na nią patrzeć. W końcu mu uległa.

Pod nieobecność swojego męża kobieta zaczyna ulegać swemu wielbicielowi.

Pod nieobecność swojego męża kobieta zaczyna ulegać swemu wielbicielowi.

Pewnego dnia żołnierz powrócił z podróży, z tęsknoty podupadły na zdrowiu. Jego żona szczerze żałowała, że nie zginął w drodze. Zawołała swą służkę, lamentując, że przypadły jej w udziale dwa nieszczęścia: nie może spotykać się z ukochanym i musi oglądać swego chorego męża. Razem obmyśliły plan, że żona żołnierza uda swoją śmierć, a gdy ją pochowają, jej ukochany wykopie ją potajemnie z grobu i razem uciekną do innego miasta. Tak też się stało.

Żołnierz wpadł ogromną rozpacz. Przekonany o tym, że utracił swoją piękną, cnotliwą i dobrą żonę, porzucił towarzystwo przyjaciół i zamieszkał na cmentarzu, aby pielęgnować jej grób.

Porzuciwszy towarzystwo przyjaciół, mężczyzna zamieszkuje przy grobie swej żony, nieświadomy tego, że upozorowała ona swoją śmierć, by uciec z kochankiem.

Porzuciwszy towarzystwo przyjaciół, żołnierz zamieszkuje przy grobie swej żony, nieświadomy tego, że upozorowała ona swoją śmierć, by uciec z kochankiem.

Pewnego dnia wędrująca od miasta do miasta sprzedawczyni biżuterii odkryła przypadkiem sekret niewiernej kobiety i powiedziała o tym jej mężowi. Ten, chcąc sprawdzić pogłoskę, udał się do miasta, które mu wskazała. Kiedy żona go ujrzała, zaczęła wołać na pomoc sąsiadów. Krzyczała, że jakiś szaleniec chce ją skrzywdzić. Ci ruszyli na niego, aby go ukarać, lecz on wszystko im wyjaśnił.

Sąsiedzi niewiernej żony próbują ukarać jej męża.

Gdy prawda wyszła na jaw, ludzie ukamienowali cudzołożnicę, a jej mąż ze wstydu porzucił świat ludzi i resztę życia spędził na pustyni.

◊◊◊

Licencja Creative Commons
Ogród wiedzy, część VI by Albert Kwiatkowski is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe License.

Zobacz także

Ogród wiedzy, część XIV

Gdy pewnego dnia Dżahandar ustrzelił na polowaniu antylopę, Hormoz pochwalił mu się, że posiada magiczną umiejętność, która pozwala mu przenieść swoją duszę w każde inne ciało. Dodał, że jeśli Dżahandar ma taką chęć, może nauczyć go tej sztuki…


Wcielenia królowej Wandy

Choć to Wincenty Kadłubek na początku XIII w. jako pierwszy wprowadza Wandę na karty polskiej historiografii, dopiero późniejsi autorzy doprowadzili jej legendę do znanego powszechnie kształtu: opowieści o bajecznej słowiańskiej władczyni, która na czele wojsk przegania niemieckiego adoratora, a później dramatycznie kończy w wiślanych odmętach.


Ogród wiedzy, część XIII

Władca pewnego dalekiego królestwa nie mógł doczekać się następcy. Któregoś dnia przyszedł do niego pustelnik i podarował mu jabłko. Powiedział, by król dał je swojej żonie. Gdy królowa zje owoc, urodzi wkrótce syna. Tak też się stało…


W żalu najczystszym

W żalu najczystszym to dzieło wyjątkowe nie tylko ze względu na jego osobisty charakter. Baczyński przyozdobił czterdziestostronicową książeczkę własnoręcznie malowanymi akwarelkami i inicjałami, upodabniając ją do średniowiecznego rękopisu.