Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Andrzej Strug: między rewolucją a pacyfizmem


Za każdym razem gdy jestem na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach i idę Aleją Zasłużonych w stronę Alei Profesorskiej, tylekroć zwracam uwagę na grób, który mijam w połowie drogi. Na tablicy z szarego piaskowca profil mężczyzny i napis: Andrzej Strug, niżej w nawiasie Tadeusz Gałecki i jeszcze niżej daty 1871–1937.

Strug to jeden z najważniejszych pisarzy polskich dwudziestolecia międzywojennego, uznany za życia właśnie jako pisarz, autor Dziejów jednego pocisku i Ludzi podziemnych, laureat nagrody im. Elizy Orzeszkowej oraz miasta Łodzi.

11 grudnia 1937 roku żegnały go tłumy czytelników, chociaż nie obyło się bez kontrowersji wokół jego pogrzebu. Zaledwie napomyka o tym pod datą 12 grudnia 1937 w Dziennikach Zofia Nałkowska jako przewodnicząca komitetu pogrzebowego, dużo mocniej zaś pisze w swoim Dzienniku (10 grudnia 1937) Maria Dąbrowska: „Władze kościelne i świeckie nie chcą go pochować w kwaterze zasłużonych, jako masona i antyreżymowca. […] Po południu wojsko zgłosiło gotowość pochowania Struga na swój koszt i na cmentarzu wojskowym. Nie spodziewałam się tak pięknego gestu po naszych władzach wojskowych”. A przecież Strug cieszył się za życia nie tylko wielkim uznaniem jako pisarz, ale także jako osoba publiczna. Był rewolucjonistą, więźniem Cytadeli warszawskiej, skazańcem i zesłańcem, potem legionistą, zagorzałym zwolennikiem Piłsudskiego, ale po przewrocie majowym stał się zaciekłym przeciwnikiem sanacji.

Przypomnijmy pokrótce jego biografię. Urodził się w Lublinie w roku 1871, studiował w Instytucie Rolniczo-Leśnym w Puławach. Bardzo szybko wdał się w ruch konspiracyjny, działał w PPS, w roku 1895 został aresztowany i osadzony w Cytadeli. Skazany na karę zesłania, lata 1897–1900 spędził w guberni archangielskiej. Po zwolnieniu z zesłania, osiadł w Krakowie, gdzie na Uniwersytecie Jagiellońskim studiował w latach 1901–1904 filozofię. Wziął udział w rewolucji 1905–1907. Redagował „Robotnika Wiejskiego” i „Gazetę Ludową”, nie uniknął ponownego aresztowania. W latach 1907–1914 przebywał w Paryżu. W tym czasie związał się PPS-Frakcją Rewolucyjną i wstąpił do Związku Strzeleckiego. Po powrocie do kraju w roku 1914 walczył w Legionach, wszedł w skład kierownictwa POW. W roku 1918 był już w rządzie Ignacego Daszyńskiego jako wiceminister propagandy (notabene ministrem był Wacław Sieroszewski dozgonny wyznawca Piłsudskiego). Działał na rzecz utworzonego w 1920 przez Żeromskiego Związku Zawodowego Literatów Polskich, w roku 1924 oraz w 1935 pełnił nawet funkcję prezesa.

Nie były to jedyne przejawy jego aktywności. W 1920 roku założył Wielką Lożę Narodową Polską, do 1929 był Wielkim Komandorem Rady Najwyższej. Potępił Piłsudskiego za przewrót majowy. Protestował przeciwko jego dyktatorskim metodom. Zabiegał o interesy oskarżonych w procesie brzeskim, a potem osadzonych w twierdzy w Berezie Kartuskiej. Z tego też względu jako jedyny odmówił w 1933 roku wstąpienia do ekskluzywnego towarzystwa Polskiej Akademii Literatury, na czele której stanął Sieroszewski. Rok później został za to prezesem Ligii Obrony Praw Człowieka i Obywatela, zaś w roku 1936 wszedł w skład komitetu Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom.

Co znamienne, debiutował wcale nie jako prozaik, lecz – jeszcze pod własnym nazwiskiem Gałecki – jako krytyk literacki, autor opublikowanego w roku 1902 studium o twórczości Żeromskiego, ogłoszonego w pracy zbiorowej Charakterystyki literackie, wydanej z okazji ćwierć wieku pracy twórczej Henryka Sienkiewicza. Tekst ten został uhonorowany główną nagrodą w konkursie Związku Naukowo-Literackiego we Lwowie.

Potem na łamach „Ogniwa” ogłosił szereg szkiców poświęconych pisarstwu Stanisława Wyspiańskiego, Wacława Berenta i Władysława Orkana. Kanwą jego wczesnych powieści była idea i przebieg rewolucji 1905 roku. Do najlepszych utworów z tego okresu należą Ludzie podziemni oraz Dzieje jednego pocisku, napisane pod wpływem twórczości Fiodora Dostojewskiego, którą poznał na zesłaniu.

Do ważnych książek z tego okresu należy także zbiór sześciu opowiadań z 1911 roku pod wspólnym tytułem Ojcowie nasi. Kanwą tych utworów są tragiczne losy powstańców styczniowych. Zresztą data 1863 została wkomponowana w kartę tytułową tomu.

Ważnym tematem jego twórczości było zagadnienie niepodległości oraz kształt niepodległej Polski. Ogromną poczytnością cieszyły się jego powieści wydane w latach 1921–1922, zwłaszcza napisana w formie dziennika Odznaka za wierną służbę oraz Mogiła nieznanego żołnierza. Utwory te doczekały się w okresie dwudziestolecia międzywojennego wielu wydań. O wadze tej prozy doskonale świadczy fakt, że zostały one wznowione zaraz po II wojnie światowej nakładem Instytutu Literackiego, założonego przez Jerzego Giedroycia w Rzymie, a potem przeniesionego do Paryża.

Etosowi legionisty pozostawał wierny. W roku 1917 poprzedził wstępem zbiór wierszy Przed złotym czasem… Stanisława Długosza, oficera I Brygady Legionów Polskich poległego w bitwie pod Kamionką w 1915 roku. W roku 1920 ogłosił, ale pod pseudonimem St. Borsza, poświęconą Piłsudskiemu mikropowieść Wódz a żołnierz, zaś w 1926 – broszurę sławiącą czyn legionowy Wiekopomny dzień 6 sierpnia 1914.

Oprócz spraw niepodległościowych, a więc politycznych, jego pisarską wyobraźnię zajmowały zagadnienia społeczne, ale także ekonomiczne i gospodarcze, czego wyrazem jest – pisane jeszcze w Paryżu w latach 1913–1914 dwutomowe dzieło Pieniądz, sygnowane podtytułem Powieść z obcego życia, a potem Miliardy, ogłoszone w roku jego śmierci.. Później, rozczarowany życiem w niepodległej Polsce, wydał głośne powieści Pokolenie Marka Świdy (1925) oraz Fortuna kasjera Śpiewankiewicza (1928).

A przecież uprawiał także twórczość satyryczną, czego dowodem rozrachunek z epoką Młodej Polski, a więc Zakopanoptikon, czyli kronika czterdziestu dziewięciu deszczowych dni w Zakopanem, powieść Wielki dzień i zbiór opowiadań  Kronika świeciechowska, a także pisana pod koniec życia niedokończona powieść W Nienadybach byczo jest, publikowana we fragmentach w latach 1937–1938 na łamach „Wiadomości Literackich” i „Czarno na białym”, a w osobnej książce wydana dopiero w 1968 roku.

Pracował ponadto na rzecz powstałego wówczas polskiego kina. W roku 1928 wraz z Ferdynandem Goetlem napisał scenariusz filmu Pan Tadeusz, a wraz z Anatolem Sternem scenariusz Przedwiośnia. Nie sposób nie wspomnieć przy okazji, że wcześniej próbował sił w teatrze, czego wyrazem dramat Witaj słońce! rozgrywający się w Warszawie „w cerkwi na Placu Saskim”.

O jego wysokiej pozycji w ówczesnym świecie literackim doskonale świadczy fakt, że w latach 1930–1931 nakładem renomowanego wydawnictwa Mortkowicza ukazały się jego Pisma w dwudziestu tomach.

Znamienne, że w ostatnich latach życia Andrzej Strug przyjął z jednej strony postawę pacyfisty, czego egzemplifikacją jest monumentalna trylogia z roku 1933 Żółty krzyż.

Niemal czterdzieści lat po jego śmierci, w fundamentalnym szkicu Jaka niepodległość?, Tomasz Burek akcentował pisarską niezależność Andrzeja Struga i dodawał: „Idąc pod prąd, na przekór czasom ciemnym i zawiłym, wbrew pieśniom nienawiści […] wydźwignął trudem i przykładem własnego życia, ucieleśnił całym swoim konsekwentnym, przejrzystym postępowaniem, uprzytomnił po prostu, na czym polega zarówno patriotyzm lewicy, jak i godność patriotyzmu”.