Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Tetraewangeliarz pochodzący z nieistniejącej już dziś cerkwi parafialnej w Studennem w Bieszczadach, zawiera cztery pełnostronicowe miniatury ukazujące ewangelistów: Mateusza, Marka, Łukasza oraz Jana. Trzy pierwsze kompozycje są dość konwencjonalnymi wyobrażeniami pisarzy przy ich pracy, choć zwraca tu uwagę wyraźne i rzadko spotykane zaakcentowanie narzędzi pisarskich na wszystkich przedstawieniach.

Św. Marek Ewangelista, Tetraewangeliarz ze Studennego, ok. 1550 (Biblioteka Narodowa, Rps 11815 III, fol. 84v)

Św. Marek Ewangelista, Tetraewangeliarz ze Studennego, ok. 1550 (Biblioteka Narodowa, Rps 11815 III, fol. 84v).

Zdecydowanie wyróżnia się pośród innych miniatura ostatnia – przedstawienie Jana Teologa z jego uczniem Prochorem na wyspie Patmos. Jest to chwila oświecenia Jana, wyobrażona jednak w sposób unikalny dla ortodoksyjnej ikonografii. Jan, siedząc, odwraca się i spogląda ku górze – podnosi wysoko dłoń, a w niej widzimy pióro – symbol pracy twórczej, czy też daru natchnienia, jaki otrzymuje z nieba. Równocześnie w księdze pisanej przez Prochora zobaczyć można słowa otwierające Janową Ewangelię: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga…” (J, 1, 1).

8119460 420

Św. Jan Ewangelista, Tetraewangeliarz ze Studennego, ok. 1550 (Biblioteka Narodowa, Rps 11815 III, fol. 209v).

To przedstawienie można odnieść do tekstu wczesnochrześcijańskiego apokryfu, zatytułowanego Dzieje Jana pióra Prochora, gdzie opisane jest oświecenie Jana, jakiego miał zaznać podczas pobytu na wyspie Patmos:

Powstał wielki błysk i grzmot tak, że zatrzęsła się ziemia. Padłem twarzą na ziemię i stałem się jak nieżywy. Jan wziął mnie, podniósł i rzekł: „Siądź po prawicy na ziemi”. I uczyniłem tak. Znowu zaczął się modlić, a po modlitwie rzekł do mnie: „Dziecko, Prochorze, pisz na kartach papirusu cokolwiek usłyszysz z ust moich!” I otworzywszy swe usta i spoglądając w niebo rzekł: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga”.

Obraz Jana otrzymującego narzędzie pisarskie z nieba jest wieloznaczny, ale można go skojarzyć z innym apokryficznym źródłem – pochodzącą z VI-VII wieku Apokalipsą Jana. Kończy się ona takim wezwaniem Boga do Jana: „Oto usłyszałeś to wszystko, Janie sprawiedliwy. To zaś przekaż ludziom wierzącym, aby i oni pouczali innych”. W kolejnych miniaturach Tetraewangeliarza ze Studennego, a w szczególności w tej ostatniej, bardzo wyraźnie podkreślono szczególną rolę pisarza – jako człowieka tworzącego, którego natchnienie jest darem płynącym z nieba.

8119460 26

Św. Mateusz Ewangelista, Tetraewangeliarz ze Studennego, ok. 1550 (Biblioteka Narodowa, Rps 11815 III, fol. 12v).

 

Licencja Creative Commons
Tetraewangeliarz ze Studennego by Aleksandra Sulikowska is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe License.

Zobacz także

Jak czytać Bogurodzicę?

Nie dysponujemy nagraniami ze średniowiecza, ale dzięki badaniom nad historią języka polskiego i dziejami zmian fonetycznych możemy podejmować próby rekonstrukcji tego, jak mogły brzmieć najstarsze polskie teksty w czasach, gdy je spisywano.


Ogród wiedzy, część XIV

Gdy pewnego dnia Dżahandar ustrzelił na polowaniu antylopę, Hormoz pochwalił mu się, że posiada magiczną umiejętność, która pozwala mu przenieść swoją duszę w każde inne ciało. Dodał, że jeśli Dżahandar ma taką chęć, może nauczyć go tej sztuki…


Wcielenia królowej Wandy

Choć to Wincenty Kadłubek na początku XIII w. jako pierwszy wprowadza Wandę na karty polskiej historiografii, dopiero późniejsi autorzy doprowadzili jej legendę do znanego powszechnie kształtu: opowieści o bajecznej słowiańskiej władczyni, która na czele wojsk przegania niemieckiego adoratora, a później dramatycznie kończy w wiślanych odmętach.


Ogród wiedzy, część XIII

Władca pewnego dalekiego królestwa nie mógł doczekać się następcy. Któregoś dnia przyszedł do niego pustelnik i podarował mu jabłko. Powiedział, by król dał je swojej żonie. Gdy królowa zje owoc, urodzi wkrótce syna. Tak też się stało…