Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Polona na nadmiar treści


Codziennie około 70.000 skanów wpływa do naszego Cyfrowego Repozytorium. To od 1.000 do 2.000 obiektów – książek, czasopism i jednodniówek, pocztówek, fotografii, grafik, map, nut i rękopisów – które każdego dnia uzyskują w cyfrowej postaci swoje drugie życie. Takie jest obecnie tempo digitalizacji w Bibliotece Narodowej, a w ciągu kilku tygodni, za sprawą kolejnych skanerów automatycznych, jeszcze przyspieszy.

Jaką więc postawę powinniśmy przyjąć wobec zalewu treści? Przewrotnie rzucone przez organizatorów konferencji Kultura 2.0 hasło „Dość!” odczytujemy jako zaproszenie do rozmowy o tym, co dalej po digitalizacji.

Teoretycy „wieku informacji” szacują, że w świecie po rewolucji cyfrowej liczba codziennie powstających i utrwalanych w jakiejkolwiek formie wytworów myśli ludzkiej przewyższa już liczbę wszystkich treści, jakie zachowały się aż do początku ery internetu. Jeśli rzeczywiście tak jesteśmy twórczy, chcielibyśmy, żeby jak najwięcej tej nieokiełznanej aktywności miało sens.

Otwieramy dziś siostrzany dla fejsbukowego profilu Cyfrowej Biblioteki Narodowej projekt POLONA/BLOG. Będzie to miejsce tworzone wspólnie z Wami, którzy znajdujecie w Polonie coś dla siebie. To blog dla wszystkich: absolutnych amatorów i wybitnych specjalistów, czytelników i użytkowników POLONY, którzy chcieliby powiedzieć światu coś o obiektach z naszych narodowych zbiorów. Skomentować, wytłumaczyć, odnieść się krytycznie, z uwagą naukowca, pasją kucharza lub lwim pazurem artysty. Albo po prostu pokazać, jak ponownie wykorzystali to, co jest już dobrem wspólnym.

9025829 372

Okładkową ilustracją dla postu otwierającego jest rycina z pracy Atanazego Kirchera, Ars Magna lucis et umbrae z 1671 roku. Jezuita, ekscentryczny uczony, który jak mało kto zgłębił tajniki autopromocji, mógłby pewnie też zostać obwołany ponadczasowym i bezkompromisowym guru kultury remiksu. Gdyby tylko inkwizycja prowadziła trybunał ds. naruszeń praw autorskich, byłby pierwszym idącym na stos. Długa lista jego naukowych zainteresowań obejmowała obok magnetyzmu, sinologii, teorii muzyki i egipskich hieroglifów m.in. katoptrykę, czyli dział optyki zajmujący się zjawiskiem odbicia światła od zwierciadeł. W pracy, której tytuł przetłumaczyć można Szlachetna sztuka światła i cienia odnajdujemy (obok mnóstwa cytatów bez uznania autorstwa), szereg eksperymentalnych urządzeń skonstruowanych wg jego projektu – między innymi camerae obscurae, latarnie magiczne (pierwszy nowożytny rzutnik slajdów) i różnego rodzaju instalacji służących do projekcji statycznych i ruchomych obrazów. Bez eksperymentów Kirchera, budzących teraz najwyżej sympatię, nie byłoby pewnie żadnej ze współczesnych technik przetwarzania obrazu.

XVII-wieczny uczony, który cieszyłby się jak dziecko oglądając nasz park skanerów automatycznych jest chyba najlepszym kandydatem na patrona tego bloga.

10017864 6

Licencja Creative Commons
Polona na nadmiar treści by Polona is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe License.

Zobacz także

Jak czytać Bogurodzicę?

Nie dysponujemy nagraniami ze średniowiecza, ale dzięki badaniom nad historią języka polskiego i dziejami zmian fonetycznych możemy podejmować próby rekonstrukcji tego, jak mogły brzmieć najstarsze polskie teksty w czasach, gdy je spisywano.


Ogród wiedzy, część XIV

Gdy pewnego dnia Dżahandar ustrzelił na polowaniu antylopę, Hormoz pochwalił mu się, że posiada magiczną umiejętność, która pozwala mu przenieść swoją duszę w każde inne ciało. Dodał, że jeśli Dżahandar ma taką chęć, może nauczyć go tej sztuki…


Wcielenia królowej Wandy

Choć to Wincenty Kadłubek na początku XIII w. jako pierwszy wprowadza Wandę na karty polskiej historiografii, dopiero późniejsi autorzy doprowadzili jej legendę do znanego powszechnie kształtu: opowieści o bajecznej słowiańskiej władczyni, która na czele wojsk przegania niemieckiego adoratora, a później dramatycznie kończy w wiślanych odmętach.


Ogród wiedzy, część XIII

Władca pewnego dalekiego królestwa nie mógł doczekać się następcy. Któregoś dnia przyszedł do niego pustelnik i podarował mu jabłko. Powiedział, by król dał je swojej żonie. Gdy królowa zje owoc, urodzi wkrótce syna. Tak też się stało…