- Andrzej Dobosz poleca. Adrian Gleń. (Nie)zupełnie prywatnie. Studia i szkice o literaturze współczesnej. Instytut Literatury. Kraków 2021
- Andrzej Dobosz poleca. Janina Adamowska. Sens kobaltu. Zbigniewa Herberta i Tadeusza Różewicza spotkania z malarzami. PWM Edition. Kraków 2018
Andrzej Dobosz poleca. Tomasz Chlewiński. Spotkanie przy studni. Szkice literackie. Instytut Literacki. Kraków 2023
Ta niewielka książeczka Tomasza Chlewińskiego jest zbiorem sześciu szkiców.
W opisie książki czytamy, że „Zamieszczone szkice powstawały na przestrzeni przeszło dwóch dekad. Najstarsze z nich – o Papuszy czy Schulzu – jeszcze w ubiegłym wieku…
Niezależnie od autorskiego zamysłu poszukiwania związków między twórczością Brunona Schulza, Witolda Gombrowicza, Tadeusza Różewicza, Bronisławy Wajs, Jarosława Marka Rymkiewicza i Wojciecha Kudyby – każdy z esejów stanowi autonomiczny tekst analizujący wybrane (zazwyczaj odmienne) aspekty i zagadnienia literackie. Ich układ nie ma charakteru hierarchizującego, ale wynika raczej z naturalnej kolejności zabierania głosu – jak podczas spotkania przy stole – albo czerpania wody w kolejce przy studni”.
Autor we wstępie zastanawia się: „Czy tak odmiennych poetów można sobie wyobrazić przy wspólnym stole, bo przecież czasowa rozpiętość ich twórczości to blisko sto lat (od debiutu Schulza i Gombrowicza w roku 1933 do najnowszych wierszy Jarosława Marka Rymkiewicza czy opowiadań Wojciecha Kudyby). Schulz i Gombrowicz znali się wzajemnie . Papusza prawdopodobnie nie znała żadnego z nich. Rymkiewicz znał zapewne wszystkich pozostałych i prawie wszyscy mogli znać jego; odwrotnie niż Kudyba – również znający wszystkich, ale sam znany może tylko Rymkiewiczowi. Na próżno szukać też dla tego towarzystwa wspólnych korzeni kulturowych. Pisarz z Drohobycza jako wydziedziczony spadkobierca judaizmu porusza się na obrzeżach kultury żydowskiej sobie tylko właściwym krokiem. Jaśnie panicz z Małoszyc przkornie próbuje przenicować swój rodowy-narodowy kostium, nie zostawiając na nim suchej nitki. Papusza natomiast swe czerpie z jakiejś panteistycznej potęgi natury. Duchową tradycją, a jednocześnie otchłanią Różewicza jest piekło wojny i dziedzictwo nihilizmu. Rymkiewiczowi wiersze dyktują głosy wielkich przodków, a Kudybie dialogi jego opowiadań – współcześni rodacy. Nie znajdziemy w ich rozrzuconych po świecie biografiach wspólnych tropów geograficznych. Od niegdyś kresowego, a obecnie ukraińskiego Drohobycza do Małoszyc koło Opatowa, Radomska, Wrocławia, Warszawy, Łodzi i Lublina nie wiedzie przecież żadna, najbardziej nawet karkołomna marszruta leśnym szlakiem cygańskiego taboru. A co dopiero mówić o Francji czy dalekiej Argentynie? Mimo okazjonalnie pojawiających się gdzieniegdzie zbliżonych inklinacji stylistycznych nie ma między tymi twórcami również wspólnego kodu estetycznego. Każdy z nich jest osobny, oddzielny, miejscami osobliwy”.
Tytuły poszczególnych części książki:
Spotkanie pierwsze – z wielką tradycją. Wątki kabalistyczne w prozie Brunona Schulza.
Wyjaśnone zostaje znaczenie słowa kabała, będące „przekazem, tradycją, dziedzictwem przeszłości.(…) ”. Jednocześnie podkreślono, że „Dosłownie znaczenie obrosło jednak innymi, bardzo pod względem rangi i powagi zróżnicowaniami (magia, kuglarstwo, wróżbiarstwo, tarapaty)… ”
Spotkanie drugie – którego nie udało się uniknąć. Witold Gombrowicz ucieka przed śmiercią.
Spotkanie trzecie – w przedsionku piekła. „Podglądacz śmierci”.
Spotkanie czwarte – na leśnych ścieżkach. Na niebie cygański wóz.
Spotkanie piąte – z duchami przodków. Zwiedzanie grobowca. O „śmiertelnym” tomiku poezji Jarosława Marka Rymkiewicza.
I ostanie: Spotkanie szóste – podejrzane, zasłyszane. Słuch prawie absolutny.
Tomasz Chlewiński zajmuje się w nim prozą Wojciecha Kudyby, a konkretnie I co dalej?, który jest zbiorem pięciu opowiadań.
Podsumowując, pisze:
„Słyszymy więc wyraźnie w prozie Kudyby akcent Schulza i Gombrowicza, dobiega w oddali echo głosu Papuszy i całkiem nieodległy jeszcze głos Jarosława Marka Rymkiewicza. I może tylko znanego z twórczości Tadeusza Różewicza śmiertelnego pokąsania przez wojnę tu brakuje…”.
We wszystkich tytułowych szkicach literackich, zamieszczonych w książce, Tomasz Chlewiński korzysta z bibliografii podmiotowej i przedmiotowej – narzędzia tak chętnie wykorzystywanego przez polonistów.
Tomasz Chlewiński. Spotkanie przy studni. Szkice literackie w POLONIE
