- Michał Jagiełło: bibliotekarz, taternik, pisarz
- Jacek Idzi Przybylski: tłumacz Homera, Horacego i Owidiusza
Andrzej Dobosz poleca. Biblioteka Narodowa. Ireneusz Staroń. Fuga i rap. O poezji Krzysztofa Koehlera z lat 1986–1998. Instytut Literatury. Kraków 2023
Oto kilka cytatów z książki:
„Fuga i rap. O poezji Krzysztofa Koehlera z Lat 1986–1998 to aspektowa monografia lirycznego dorobku autora Partyzanta prawdy. Wiersz poety widziany jest jako Heideggerowska kompozycja fugiczna, w której nazywane wciąż umyka nazywającemu
i pozostaje w istocie nieznane. To znaczenie fugi wiąże się z retoryczno-kompozycyjnym ukształtowaniem wiersza na wzór dzieła muzycznego opartego na grze rytmicznego gubienia oraz odnajdywania głównego wątku.” Co to znaczy?
Autor książki w uwagach wstępnych pisze również tak:
„Choć tytuł Fuga i rap zawiera terminy z zakresu szeroko rozumianej muzykologii, niniejsza praca nie dotyczy muzyczno-literackiej korespondencji odmiennych kodów semiotycznych, jeśli zaś posiada elementy komparystyczne, jest to komparystyka stricte poetycka. Fuga i rap są tu traktowane jako metafory interpretacyjne służące do pracy
z tekstem, w sensie ogólnym pseudonimują natomiast dwa bieguny Koehlerowskiej poezji. Andrzej Hejme o „potencjalnej fudze literackiej” pisał zresztą, że „nie istnieje żadna adekwatna przekładalność dzieła muzycznego to dzieło literackie, co oznacza w szerszej perspektywie, przez prostą analogię, niemożność wzajemnego transponowania sztuk”.
I tak dalej, i tak dalej…
To tylko część pseudopolonistycznego omówienia poezji Koehlera, dokonanego przez Ireneusza Staronia, rocznik 1991, doktora nauk humanistycznych, krytyka, historyka literatury polskiej XX wieku, wreszcie prozaika.
Może jeszcze wymienię niektóre tytuły ze spisu treści książki:
- Od gadanizmu do fugi. Preliminaria
- Poeta – synkretysta, czyli jak podarować nie – milknące słowo milknącemu światu
- Poszukiwacz oddechu na progu „nowego języka”
- Świątynia jako program mickiewiczowskiego poszukiwacza oddechu. Parodia cytatu
- Planeta „brulion”, czyli Świątynia jako manifest gombrowiczowskiej parodii konstruktywnej
- „Wietnamskie mokradła”, Drzewa Polkowskiego i transformacja ustrojowa. Historyczne przesłanki skrócenia frazy.
W podsumowaniu tekstu o Janie Polkowskim czytamy:
„Obecność w dykcji Krzysztofa Koehlera pozornie sprzecznych tradycji pozwala określić go mianem syntetysty, poety-synkretysty, tudzież poety osobnego tworzącego liryczną epopeję nowoczesnego człowieka, kolejną inkarnację Boskiej Komedii”.
Podane fragment książki pokazują, jakim stylem posługuje się Ireneusz Staroń, pisząc
o Krzysztofie Koehlerze.
Jan Polkowski, rocznik 1953, urodził się w Bierutowie jako syn Zdzisława Polkowskiego inżyniera rolnika i Barbary ze Zdrojkiewiczów, również inżyniera rolnika. Szkołę średnią ukończył w Krakowie i po zdaniu matury studiował filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego debiutem poetyckim były wiersze: Ci którzy idą bez lęku, Do M…, Raj, Wieczór autorski, opublikowane w wydawanym poza cenzurą piśmie „Zapis”.
W roku 1981 założył wraz z Tadeuszem Nyczkiem i Andrzejem Sulikowskim wydawnictwo ABC w Krakowie. Gdy wybuchł stan wojenny w grudniu 1981 roku, wydawnictwo przestało istnieć, a on został internowany.
Pisał do miesięcznika „Znak”. Publikował wiersze w czasopismach poza cenzurą: “Wezwanie”, „Nowy Zapis”, „Szkice”, „Ogniwo”, „Arka” i w „Tygodniku Powszechnym”, w miesięcznikach „Powściągliwość”i „Praca” oraz do londyńskiego kwartalnika „Puls”.
Był wyróżniany: w 1983 otrzymał nagrodę kulturalną NSZZ „Solidarność” i nagrodę poetycką im. Sępa-Szarzyńskiego. Współpracował jako redaktor z pismem „Arka”i „CzasKrakowski”. W rządzie Jana Olszewskiego był jego rzecznikiem.
Związany z Krakowem, mieszka w nim do dziś.
Ireneusz Staroń. Fuga i rap. O poezji Krzysztofa Koehlera z lat 1986–1998 w POLONIE
