Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Stulecie Jacka Bocheńskiego


Autor Boskiego Juliusza i Nazo poety, powieściopisarz, ale także reporter, publicysta, eseista Jacek Bocheński świętuje właśnie setne urodziny. Pełnił w życiu wiele funkcji. Był redaktorem „Przeglądu Kulturalnego” i podziemnego „Zapisu”, wykładowcą Towarzystwa Kursów Naukowych; należał do Związku Literatów Polskich aż do jego rozwiązania w stanie wojennym, a potem współzakładał Stowarzyszenie Pisarzy Polskich; w latach 1995–1999 – wiceprezes i prezes Polskiego PEN Clubu. Należał do Komitetu Obywatelskiego NSZZ „Solidarność” przy Lechu Wałęsie, ale był też członkiem Rady Języka Polskiego i przewodniczącym rady Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. W środowisku literackim Jacek Bocheński był i jest jednym z największych autorytetów.

Urodził się we Lwowie, 29 lipca 1926 roku. Jego ojciec Tadeusz był z wykształcenia filologiem klasycznym, parającym się twórczością oryginalną i pracą przekładową. W opublikowanej w 2013 roku wspomnieniowej książce Zapamiętani pisarz poświęcił jeden ze szkiców postaci ojca, człowieka wielkiej pracowitości, oddanemu kulturze i sztuce. Właśnie ojcu przyszły autor Nazo poety zawdzięcza świetną znajomość greki i łaciny. Wychowywał się w Lublinie, Krakowie oraz w Zakopanem. Wojnę przeżył w Chełmie. Jesienią 1944 roku zadebiutował na łamach tygodnika „Odrodzenie”. Co ciekawe, nie jako prozaik, lecz poeta – wierszem zatytułowanym Polska bezgraniczna. Krótko potem podjął studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w zakresie filologii polskiej. Równocześnie pracował w redakcjach „Przewodnika Świetlicowego” oraz „Światła”. W roku 1947 wstąpił do PZPR i osiadł w Warszawie. Zatrudnił się jako redaktor czasopism „Pokolenie” oraz „Trybuna Wolności”. Na łamach „Kuźnicy” zadebiutował wreszcie jako nowelista utworem Ogród. Podjął studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Niebawem został przyjęty do Związku Literatów Polskich.

Pierwszą książkę, czyli zbiór opowiadań Fiołki przynoszą nieszczęście wydał w 1949 roku. W latach 1950–1954 był już autorem „Nowej Kultury”, zaś w okresie od 1952 do 1958 roku – „Przeglądu Kulturalnego”. Jako reporter jeździł po kraju i za granicę, najpierw do ZSRR i NRD, w następnych latach do RFN, Francji, Włoch oraz do Afryki. W tamtej dekadzie  ogłosił m.in. tom opowiadań Zgodnie z prawem, książkę reporterską Podróż i szczypta filozofii, zbiór felietonów z „Życia Warszawy” pod tytułem Fakty i zwierzenia, a ponadto opowieść Pożegnanie z panną Syngilu albo Słoń a sprawa polska. Na tę ostatnią złożyły się teksty publikowane regularnie w „Przeglądzie Kulturalnym”. W tym miejscu warto wspomnieć, że relację z peregrynacji po Czarnym Lądzie publikował Bocheński w „Trybunie Ludu” pod tytułem Na przełaj przez Afrykę. W latach sześćdziesiątych pisarz wydał powieść Boski Juliusz – z podtytułem Zapiski antykwariusza – która przyniosła mu międzynarodowy rozgłos, bowiem została przełożona na języki: niemiecki, rosyjski, węgierski, etc. Przekładów doczekała się również powieść Tabu z 1965 roku , m.in. na niemiecki, słowacki i estoński. Co więcej –powieść została zaadaptowana dla potrzeb scenicznych, była wystawiana w teatrach w Warszawie, Szczecinie, Kielcach, Olsztynie, Zabrzu.

W roku 1966 pisarz związał się z grupa pisarzy i intelektualistów, którzy stanęli w obronie szykanowanego przez władze PRL Leszka Kołakowskiego, za co został usunięty z PZPR. W 1969, po ukazaniu się powieści Nazo poeta, autor wielokrotnie wyjeżdżał do Berlina Zachodniego oraz Włoch, czego efektem była książka reporterska Krwawe specjały włoskie pisana w latach 1974–1976, lecz wydana dopiero w roku 1982. W 1976 Bocheński podpisał się pod Memoriałem 101 przeciwko planowanym zmianom w Konstytucji PRL, a następnie pod protestem w sprawie represjonowanych robotników z Radomia oraz Ursusa. W efekcie politycznej retorsji objęto go zakazem druku. W 1977 roku współtworzył konspiracyjne – czyli wydawane poza cenzurą, bez państwowego debitu – czasopismo „Zapis” i zaangażował się w prace działającego podziemnie Towarzystwa Kursów Naukowych. W „Zapisie” ukazał się pierwszy fragment powieści Tyberiusz, ogłoszonej w formie książkowej dopiero w roku 2009 pod nieco zmienionym tytułem Tyberiusz Cezar. Dodajmy, że utwory: Boski Juliusz, Nazo poeta oraz Tyberiusz Cezar tworzą tzw. trylogię rzymską. Trzeba w tym miejscu poczynić ważną uwagę: nie są to tylko opowieści historyczne, lecz paraboliczne, z wieloma odniesieniami – wprost lub nie wprost – do współczesności, w tym także do opresyjnej rzeczywistości, w której żyli autor i jego czytelnicy.

W 1981 roku pisarzowi któremu przez kilka lat odmawiano wydania paszportu – udało się wyjechać na zachód Europy, podróżował do Niemiec, Szwecji i Anglii. Niestety, 13 grudnia został internowany. Po zwolnieniu z internowania publikował m.in. pod pseudonimem Teodor Ursyn w pismach drugiego obiegu – w „Kulturze Niezależnej”, w „Nowym Zapisie” i w „Tygodniku Mazowsze”. W roku 1987 nakładem Niezależnej Oficyny Wydawniczej opublikował rzecz o stanie wojennym Stan po zapaści, wznowioną następnie przez Aneks w Londynie. Za książkę tę twórca otrzymał nagrodę „Solidarności”. W roku 1989 – czasie  wielkich przemian – włączył się w główny nurt życia publicznego. Należał do Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie, zaczął udzielać się w Polskim PEN Clubie, przystąpił do komitetu założycielskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Wydawał następne książki. W latach 2004–2005 ogłosił dwa zbiory eseistyczne: Kaprysy starszego pana oraz Trzynaście ćwiczeń europejskich. Opowiedział się w nich po stronie Polski demokratycznej, związanej z kulturą śródziemnomorską, z tradycją wolnej myśli. Rok 2009 przyniósł długo wyczekiwaną powieść Tyberiusz Cezar, uważnie czytaną i szeroko komentowaną. Rok potem wyszedł Antyk po antyku, czyli wybór esejów powstałych w latach 1973–2009. Znalazły się w tej książce rozprawy o Owidiuszu, Jerzym Stempowskim, Zbigniewie Herbercie, a nadto komentarze do własnych powieści. W 2011 ukazał się, zatytułowany Wtedy,tom wywiadów, jakie z pisarzem przeprowadzali w różnych okresach dziennikarze prasy kulturalnej, politycznej, a także gazet codziennych. Następnie przyszedł czas na wspomnianą wcześniej rzecz Zapamiętani. W książce tej Bocheński przedstawił barwne sylwetki przyjaciół: Tadeusza Borowskiego, Jerzego Andrzejewskiego, Jana Parandowskiego, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, Wiktora Woroszylskiego, Andrzeja Kijowskiego, Marka Edelmana czy Leszka Kołakowskiego, ale również Ireny Szymańskiej, Marty Fik czy Joanny Guze.

Mimo upływu czasu pisarz pozostał cały czas aktywny literacko. W roku 2009 zaczął prowadzić blog, którego pierwsza edycja jako Blog ukazała się w roku 2016. W roku 2018 wyszedł tom Justyna. Blog drugi, zaś w 2021 – Ujście. Blog trzeci. W napisanych ze swadą tekstach składających się na te książki pisarz dzieli się refleksami na temat przemian zachodzących w Polsce i w Europie, na temat rozległych lektur, a także opisuje współczesną Warszawę i jej mieszkańców. Wszystko z perspektywy dzielnicy Służew nad Dolinką, w której od lat mieszka. Teksty te publikowane najpierw w Internecie, a następnie zebrane pod okładkami książek współtworzą nową całość czegoś w rodzaju silva rerum. Nic więc dziwnego, że cieszyły się poczytnością wśród czytelników różnych pokoleń.

Wybrane książki Jacka Bocheńskiego są dostępne w POLONIE.