Przegląd Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona/Blog

Ten ranking nie jest wyborem najulubieńszych kolęd ani kolejnym zbiorem „najużywańszych” kolęd. Ze starych kancjonałów, monumentalnych prac folklorystów, wiązanek artystycznych opracowań, popularnych śpiewników i satyrycznych broszurek wydobyliśmy najciekawsze kolędy i pastorałki, które powstawały jako alternatywa dla kościelnych pieśni bożonarodzeniowych.

10. Mak i pieczone wróble dla Jezuska (Ogrodniczek)

28110600

Ta kolęda otwiera przegląd licznych dowodów życzliwości gminu, który oferował boskiemu dziecięciu to, co uznawał za najlepsze dla własnego potomstwa. W tym wypadku mak, powszechne stosowany wśród ludu środek zapewniający (dzięki zawartości morfiny i kodeiny) spokojny sen dzieciom, oraz pożywny pasztet z niesfornych wróbli. Ogrodniczek zachował się w wielu opracowaniach – proponujemy melodię z klasycznym akompaniamentem fortepianowym Stanisława Niewiadomskiego. Zainteresowanych przepisem na wróble odsyłamy do Przysmaczków polskiej kuchni z 1850 roku:

836247

Zenonim Ancyporowicz, Przysmaczki polskiej kuchni, Warszawa 1850.

9. Kolęda z Ewanieliey s. Lukassa wtrzeciey kapitule: O Narodzeniu Panskim

1171545 5

To jedna z najstarszych kolęd w naszych zbiorach (zob. też Pieśń o narodzeniu Panskim na swiat). Utwór wydrukowany został w 1558 roku jako część dysydenckiego Kancjonału Zamoyskich. Proste opracowanie muzyczne tekstu rymowanej parafrazy Ewangelii wzorcowo realizowało postulaty dotyczące muzyki w służbie reformacji.

8. Niemrawe kocięta (Ktoby dał Ci, Jezusiczku…)

28110613

Teksty bożonarodzeniowych utworów niczym Arkę Noego zapełniają różne gatunki zwierząt – od bydła począwszy, na egzotycznych ptakach skończywszy. Wśród nich nie mogło zabraknąć kotów. To „niemrawe kocięta” są w tej uroczej kołysankowej kolędzie tym, czym próbują gospodarze zwabić do swojej chaty Jezusiczka. Proponujemy opracowanie na szczególnie modny wśród muzycznych amatorów z początku XX wieku instrument – mandolinę.

Nie tak niemrawe kocięta i mandolina. Francuska pocztówka noworoczna z ok. 1920 roku.

Nie tak niemrawe kocięta i mandolina. Francuska pocztówka noworoczna z ok. 1920 roku.

7. Rzeźnik w święta się upije / nosem w rynsztoku zaryje (Kolenda rzeźnika)

28101941

W naszych zasobach nie brak też satyrycznych pseudo-kolęd z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Ordynarne warszawskie piosenki wykonywane na melodie popularnych kolęd obnażały przywary wybranych grup społecznych i zawodowych. Dosyć luźno powiązane były z obchodami Bożego Narodzenia, poruszały jednak odwieczne problemy mieszczaństwa – tutaj przedświąteczne fuszerstwo w branży spożywczej oraz świąteczne pijaństwo. Druga wersja Kolendy rzeźnika opiewa tragiczne skutki spożycia złego mięsa.

6. Krzyżyczek i stryczek (Zaśpiewajmy pieśni panu nowemu…)

701146

W pracach Oskara Kolberga znalazła się niepokojąca kolęda z Mazowsza Leśnego, w której Maria przepowiada swemu nowonarodzonemu synowi srogie męki, a obiecywane podarki od przybyłych do szopki rzemieślników to: krzyżyczek, stryczek i gwoździe, z kolei niesympatyczny Józef (i niewdzięczny Jezusek?) wywołuje u „śmierdzącego dziegciem” dobrodusznego szewca poważny kryzys wartości.

◊◊◊

Zebrane przez księdza Michała Marcina Mioduszewskiego i wydane w 1843 roku Pastorałki i kolędy z melodyjami czyli piosnki wesołe ludu w czasie świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane to pierwszy drukowany śpiewnik dokumentujący polskie ludowe kolędy. Kolberg wielokrotnie w swoich pracach etnograficznych powoływał się na znakomitego poprzednika.
Tajemnica Bożego Narodzenia przetrawiona przez „anonimowy geniusz ludu” objawiła się jako sielanka pasterska z dobrotliwymi wieśniakami, niefrasobliwym nadużywaniem alkoholu, muzyczną i kulinarną różnorodnością, gospodarskimi zwierzętami, scenerią zasypanej śniegiem polskiej wsi.
Z właściwą duchownemu folkloryście skrupulatnością Mioduszewski podkreślał: „piosnki te w kościele śpiewane być nie powinny”, a także ostrzegał, że „natrafia się nieraz na wyrazy gminne i wieśniacze, to nietrzeba się dziwić, ponieważ i kolędy same są powiększej części gminne i wieśniacze i przedstawiające prostaków”. Kolędy zdatne do wykonywania w kościele zostały przez niego wydane pięć lat wcześniej w Śpiewniku kościelnym.

5. Nerka, sperka i śmietana (Kto był smutny…)

28110603
Niezwykle dynamiczna pastorałka skupiona wokół typowego motywu przygotowywania przez pasterzy darów dla dzieciątka. W tekście przegląd produktów spożywczych polskiej prowincji, ze szczególnym uwzględnieniem nabiału i żywego inwentarza.

4. Panie Boże mój! Jam jest wołek twój

28110603a
Nietuzinkowa kolęda z klasztornego repertuaru związana z tradycyjną bożonarodzeniową zabawą karmelitanek bosych. Losowały one kartki z wypisanymi elementami wyposażenia betlejemskiej szopki, zwierzętami i postaciami usługującymi „kochanej dziecineczce”. Udokumentowana przez Mioduszewskiego kolęda to kwestie śpiewane w tej zabawie przez siostry zakonne, którym trafiły się role osiołka i wołka.

3. Liszka pasie kury, kot myszy i szczury (Weselcie się ludzie…)

28110603b
Do tajemnicy boskiego wcielenia lud – doskonale obeznany z odwiecznymi prawami natury – podchodził ze swoistym sceptycyzmem. Cudowne wydarzenia towarzyszące narodzeniu Jezusa stały się w tej kolędzie pretekstem do wykreowania plebejskiej wersji „świata na opak”, w którym: panna rodzi syna, lis pasie kury, bocian gra na lutni, a głóg owocuje brzoskwiniami.

2. Z masłem bułeczka, wódki szklaneczka (Witaj Jezuniu…)

28110603c
Co by było gdyby… Najświętsza Panienka powiła w kaszubskiej szopie? Miejscowi zapewniliby na pewno jej dziecinie dogodne warunki: ciepłe posłanie, odpowiedni ubiór (bekieszka podszyta futrem i podkute buty), odżywcze jadło (flaki z imbirem, groch ze słoniną) i napitek. Chociaż pomysł podawania niemowlęciu na śniadanie wódki a do obiadu piwa budzi dzisiaj kontrowersje, z pewnością świadczył niegdyś o najlepszych intencjach kaszubskich gospodarzy. Znamy też zapisaną przez Kolberga wersję kurpiowską tej kolędy z podobnie bogatym jadłospisem i jeszcze bardziej obelżywymi epitetami pod adresem niegościnnych rodaków Jezunia.

1. Wach do swoich basów przypiął sześć kiełbasów (My też pastuszkowie…)

28110603d
O wygranej przesądziła obecna w tej kolędzie kumulacja najbardziej charakterystycznych pastorałkowych motywów – pijanych pastuchów, bijatyki, instrumentów muzycznych, kiełbasy, osobliwego wykorzystania kobylego ogona i kilkunastu kotów – okraszonych słuszną dawką chłopskiego absurdu. „Aż dziecię brało się za boczki, / Cha cha cha, cha cha cha”.

feat_kd

 

Zobacz także

Jak czytać Bogurodzicę?

Nie dysponujemy nagraniami ze średniowiecza, ale dzięki badaniom nad historią języka polskiego i dziejami zmian fonetycznych możemy podejmować próby rekonstrukcji tego, jak mogły brzmieć najstarsze polskie teksty w czasach, gdy je spisywano.


Ogród wiedzy, część XIV

Gdy pewnego dnia Dżahandar ustrzelił na polowaniu antylopę, Hormoz pochwalił mu się, że posiada magiczną umiejętność, która pozwala mu przenieść swoją duszę w każde inne ciało. Dodał, że jeśli Dżahandar ma taką chęć, może nauczyć go tej sztuki…


Wcielenia królowej Wandy

Choć to Wincenty Kadłubek na początku XIII w. jako pierwszy wprowadza Wandę na karty polskiej historiografii, dopiero późniejsi autorzy doprowadzili jej legendę do znanego powszechnie kształtu: opowieści o bajecznej słowiańskiej władczyni, która na czele wojsk przegania niemieckiego adoratora, a później dramatycznie kończy w wiślanych odmętach.


Ogród wiedzy, część XIII

Władca pewnego dalekiego królestwa nie mógł doczekać się następcy. Któregoś dnia przyszedł do niego pustelnik i podarował mu jabłko. Powiedział, by król dał je swojej żonie. Gdy królowa zje owoc, urodzi wkrótce syna. Tak też się stało…